Cassandra Thomas, kobieta kameleon wiedzie podwójne życie. Za dnia pracownica kawiarni, odziana w pastele i spory dystans do otaczającego ją świata. W nocy ponętna kusicielka, bywalczyni nocnych klubów, udająca pijaną, aby sprawdzić intencje mężczyzn. Czemu ma służyć ta ryzykowna gra – autodestrukcji, ukojeniu traumy, a może zobrazowaniu zakłamania tych z pozoru dobrych facetów? A może zachowanie Cassie ma jakiś związek z przyjaciółką z przeszłości? Z czasów, gdy obie były obiecującymi, młodymi kobietami…
Debiut reżyserski Emerald Fennell „Promising Young Woman” był jednocześnie chwalony jako thriller o zemście wzmacniający kobiety i krytykowany za antyfeminizm. Jak jeden film może wywołać tak sprzeczne reakcje? Na popularność tego projektu złożyło się wiele czynników – fala dyskusji będąca pokłosiem #metoo, zjawiskowe aktorstwo Carey Mulligan, osoba reżyserki, mocny, feministyczny przekaz oraz wyjątkowo gorzkie zakończenie, które podzieliło widownię. Dla wielu odbiorców film stał się mainstreamowym objawieniem, powiewiem świeżości w kobiecych narracjach oraz przewrotnym połączeniem pozornie niepasujących do siebie klisz gatunkowych. Coś, co w swoich założeniach ma być skrzyżowaniem społecznej satyry z kinem zemsty, komedii romantycznej z mocnym dramatem może się nie udać. Fennell udowodniła, że artystyczna odwaga jest swoistą drogą do sukcesu. Dla Bogusi i Marty to był ciekawy powrót po latach. Z ulotnych impresji, które pozostały po pierwszym seansie wyłaniał się obraz filmu niemal idealnego, ważnego i mającego wiele do powiedzenia w kwestii kobiecości we współczesnym świecie. A może wszyscy daliśmy się zwieść? Może „Obiecująca. Młoda. Kobieta” to jednak obraz, który nie wytrzymuje próby czasu? Jak zmienił się odbiór? I jak odnajduje się dzieło Fennell w kontekście rape and revenge? Jest osadzone w nurcie? A może to tylko cover, napisany na nowo hit, wykorzystujący znajomą melodię? Tropy, konteksty, nawiązania, wspomnienia i nowe spojrzenie po latach – to wszystko w kolejnej odsłonie Kobiet Eksploatacji.