
Sign up to save your podcasts
Or


Kto jest największym beneficjentem nowych rozgrywek pucharowych - pewna liga znad Odry i Wisły, która dzięki uciułaniu punkcików rankingowych już niedługo będzie mogła wystawić dwie ekipy w eliminacjach Ligi Mistrzów? A może jednak Cesarstwo Angielskie, które może wprowadzić do Europy połowę Premier League, gdzie bić się będzie z kolejnymi wioskami Gallów? Czy może jeszcze ktoś zupełnie inni?
W czwartek wieczorem 10 kwietnia 2025 zmarł Leo Beenhakker. Wybitny holenderski trener, który przez trzy lata był także selekcjonerem reprezentacji Polski. Po raz pierwszy w historii naszą kadrę prowadził wówczas trener z zagranicy. Postać nietuzinkowa, bo przecież wcześniej trenował Real Madryt, Ajax, Feyenoord czy reprezentację Holandii. Jego zderzenie z Polską i polskością było jednak w zasadzie od początku zderzeniem czołowym. Tak zwane środowisko od początku traktowało go nieufnie, z zazdrością i zwyczajnie wrogo. Wspominamy tamte czasy w specjalnym odcinku słuchowiska.
Legia jest na krawędzi niezakwalifikowania się do europejskich pucharów i tym samym zapewne osunięcia się jeszcze głębiej w marazm i przeciętność. A przecież miała „za hajs z Ligi Mistrzów uciekać reszcie ligi”. Miał być „polski Bayern i polski Ajax zarazem”, a wychodzi wyłącznie „polski Manchester United”, czyli w zasadzie wszystko nie tak: trenerzy, piłkarze, dyrektorzy, a tylko w Excelu (jeszcze, prawdopodobnie jednak tylko do czasu) się zgadza.
Michał Probierz i jego dzielni piłkarze zaserwowali dwa ciężkostrawne gnioty, które z piłką nożną niewiele miały wspólnego. Kapitan drużyny wypowiadał się po tym dwumeczu, jakby właśnie rozpoczynał się jakiś nowy okres w dziejach tej reprezentacji, a nie kontynuacja półtorarocznej pracy Probierza. Nie sposób uciec od myśli, że ta drużyna się cofa w rozwoju, że staje się coraz gorsza. W tak optymistycznym tonie rozmawiamy o dwumeczu z Litwą i Maltą, a także wybieramy nasze ulubione momenty z obu spotkań.
Jako, że żaden z nas nie lubi rozmawiać o sędziach, nie do końca się na tym zna, a podczas oglądania meczów nie zwraca uwagi na arbitrów, to postanowiliśmy... nagrać odcinek o sędziowaniu. Czego nie rozumiesz? Rozmawiamy o VAR-ze i jego chorobie wieku dziecięcego, o tym jaka przyszłość go czeka i jakie zmiany powinny w nim nastąpić. Skoro o sędziach, to oczywiście musi pojawić się wątek jednego z najwybitniejszych Polaków - nadsędziego Szymona. Poza tym Żelazny liczy, Zachodny mówi, a Stec milczy.
Nadchodzą wieki ciemne - a nawet już nastały, ale mrok rozjaśniają jeszcze kończący już kariery Lewandowski, Zieliński, czy de facto emeryt Szczęsny. Po nich jest czeluść - polscy piłkarze nie grają w mocnych klubach i ligach i muszą dla siebie szukać miejsca na obrzeżach wielkiej piłki. A i tam nie zawsze mają gwarancję gry. Gdzie się dzieje źle - czy to przejście z juniora do seniorskiego futbolu jest zbyt trudne, czy może po prostu całe kształcenie jest na poziomie uczelni w Pułtusku?
Nowy format Ligi Mistrzów służy oczywiście jednemu - by wielkie kluby rozgrywały więcej meczów i by zarabiały więcej pieniędzy. Efektem ubocznym jednak kompletnie niezrozumiałe zasady, cwierć i pół-losowania, a także ostatnia kolejka, która przypominała scrollowanie tik-toka. Gole padały co chwila, działo się mnóstwo, ale pojąć umysłem się tego nie dało. Czy to futbol przyszłości?
Pretekstem do rozmowy o zagrożonym wymarciem gatunku, jakim jest środkowy napastnik, stał się nowy, 9,5-letni kontrakt Erlinga Haalanda w Manchesterze City, Potężny Norweg jest jednak wyłącznie punktem wyjścia - rozmawiamy o tym, że Lewandowski, Kane, Gyökeres, czy nawet Šeško zdarzają się coraz rzadziej. I coraz bardziej w krajach, które nie brylują w szkoleniu. Trochę jako produkty uboczne.
W końcu się stało — dokonaliśmy coming outu. Zbyt długo się w tej szafie dusiliśmy, a zatem ostatniego dnia roku postanowiliśmy zrzucić maski. Jesteśmy hejterami. Kochamy nienawidzić, w dodatku nienawidzimy wszystkich. I takie jest właśnie to nasze podsumowanie roku — wybieramy trenera, działacza, piłkarza roku. Rozmawiamy o najgorszych akcjach marketingowych w futbolu i o najgorszych meczach. Zakradło się także kilka postulatów — jak powinien wyglądać idealny świat futbolu. Cała władza w ręce kibiców.
Arabia Saudyjska została gospodarzem mistrzostw świata 2034. Przez aklamację i przy wielkim zadowolonku. Działacze z każdego niemal zakątka świata dali Arabii Saudyjskiej swój głos, chociaż też trzeba przyznać, że Gianni Infantino zrobił co w jego mocy, by jakikolwiek głos sprzeciwu nie był słyszalny. Czy w ogóle należy się zżymać, że futbol dryfuje w tamtą stronę? Kim są „my”, kto tę piłkę nożną oddał? Na co FIFA statut, skoro notorycznie go łamie?
From the publisher's feed

39 Listeners

43 Listeners

44 Listeners

8 Listeners

1 Listeners

42 Listeners

60 Listeners

31 Listeners

2 Listeners

24 Listeners

34 Listeners

3 Listeners

5 Listeners

5 Listeners