Ilekroć patrzę na obrazy Damiana Lechoszesta, to myślę sobie, że są one doskonałym przykładem tego, co pisał o obrazie w renesansie Leon Battista Alberti. Obraz, wedle renesansowego teoretyka, winien być jak okno w ścianie, które jest łącznikiem między naszym wnętrzem, a tym co na zewnętrz. Jeżeli obraz za oknem nas zainteresuje, to chcemy przez takie okno wyglądać, patrzeć, nabierać chęci, by wyjść na zewnątrz. Osobiście, kiedy patrzę na obrazy Damiana Lechoszesta, to zawsze sobie myślę, w takim świecie chciałbym żyć, takimi widokami się karmić na co dzień. Co więcej można chcieć od sztuki?