Eurowybory, europarlament, eurorynek, eurokonfitury, eurokołchoz. Wszystko euro! Ale czy te konstrukcje są poprawne? „ Wiele osób uważe je za błędy językowe. Nie nadają się one do tekstów oficjalnych, ale jeśli chcemy nasycić tekst ekspresją, to możemy po nie sięgać” – mówi dr Agata Hącia. Z językoznawczynią o brukselizmach przed eurowyborami rozmawia Marta Przybylik.
Eurowybory, europarlament, eurorynek, eurokonfitury, eurokołchoz. Wszystko euro! Ale czy te konstrukcje są poprawne? „ Wiele osób uważe je za błędy językowe. Nie nadają się one do tekstów oficjalnych, ale jeśli chcemy nasycić tekst ekspresją, to możemy po nie sięgać” – mówi dr Agata Hącia. Z językoznawczynią o brukselizmach przed eurowyborami rozmawia Marta Przybylik.