
Sign up to save your podcasts
Or


Boisz się przytyć? Czujesz lęk przed przytyciem? Z czym to się wiąże? Jak możesz sobie pomóc?
Boisz się przytyć? Czujesz lęk przed przytyciem? Z czym to się wiąże? Jak możesz sobie pomóc?
🎙️ Czy Święta naprawdę powodują tycie?Czy te „3 dni” mogą zniszczyć miesiące pracy?W dzisiejszym odcinku podcastu biorę pod lupę temat, który wraca co roku - Święta, jedzenie i strach przed przytyciem.Mówię o tym:czy faktycznie kilka dni świątecznego jedzenia może prowadzić do realnego przyrostu tkanki tłuszczowejdlaczego to nie same Święta są problemem, tylko okres okołoświąteczny i nasze myśleniejak działa mechanizm „i tak już odpuszczę”dlaczego wzrost wagi po Świętach często nie oznacza tłuszczu, a wodę, glikogen i zalegające treści pokarmoweoraz o badaniu obejmującym kilka tysięcy osób, które rzuca zupełnie inne światło na tzw. „efekt świąteczny”Ten odcinek nie jest o zakazach, liczeniu kalorii ani „silnej woli”.Jest o relacji z jedzeniem, o psychologii wyborów i o tym, jak przestać traktować Święta jak dietetyczne pole bitwy.Jeśli co roku czujesz presję, poczucie winy albo strach przed jedzeniem - ten materiał jest dla Ciebie.🎧 Posłuchaj i sprawdź, jak można podejść do Świąt spokojniej, dojrzalej i bez naprawiania siebie „od stycznia”.
Jak odnaleźć motywację do odchudzania?Takie pytanie stawia sporo sposób, które powoli traci/utraciło nadzieję, że może się udać usunąć zbędne kilogramy. W tym odcinku spróbuję odpowiedzieć na to pytanie z mojej perspektywy Zapraszam do bezpłatnej konsultacji 1:1:https://calendly.com/barbarjan89/sesja-wstepna-1?month=2025-10
Czy jak odpuszczę dietę, to przytyję?Takie pytanie otrzymuję chyba zazwyczaj podczas pierwszych sesji 1:1.Dziś chciałbym odpowiedzieć na to pytanie zbiorczo :)Umów bezpłatne spotkanie 1:1
https://calendly.com/barbarjan89/sesja-wstepna-1?month=2025-10
Czy można łączyć odchudzanie i słodycze? Tak...Ale tu pojawia się słowo klucz - samodyscyplina, tylko jak ona się ma właśnie do odchudzania? :)Umów się na bezpłatną rozmowę:
Dzisiaj dzielę się z Tobą dwoma kluczowymi pytaniami, które pomagają mi nie tylko poczuć motywację, ale przede wszystkim utrzymać ją na dłużej i nie rezygnować, gdy robi się trudno. Zadaję je sobie regularnie i widzę, jak bardzo zmieniają nastawienie. Jeśli zdarza Ci się tracić zapał, spróbuj - może zadziałają także u Ciebie.
Znasz ten moment, kiedy podajesz dziecku coś zupełnie zwyczajnego - np. ziemniaka, ale w innej formie niż dotychczas, i nagle pojawia się odmowa? Jadło puree, a pieczonego kawałka już nie tknie. No albo ulubiony makaron, ale tym razem polany sosem, staje się nie do przełknięcia?To nie upór ani „fochy”. To naturalny etap w rozwoju dziecka, nazywany neofobia żywieniowa. Najczęściej pojawia się między 2. a 6. rokiem życia i związana jest z ogólną nieufnością wobec tego, co nowe i nieznane -tak samo wobec ludzi, sytuacji, jak i jedzenia. Małe dzieci rozpoznają jedzenie głównie wzrokiem. Dla nich liczy się wygląd, kolor, kształt, a nawet opakowanie. Dlatego tak ważna staje się lojalność wobec jednej marki jogurtu czy chrupków - bo tam wszystko jest przewidywalne. Zmiana smaku, konsystencji czy nawet sposób podania potrafi wzbudzić lęk. Neofobia żywieniowa nie wynika z awersji sensorycznej (to coś innego) - chodzi bardziej o samą nowość. Dziecko woli potrawy, które zawsze wyglądają, pachną i smakują tak samo, bo wtedy nie grozi mu niespodzianka. To daje poczucie bezpieczeństwa. No i tu pojawiają się pierwsze schody dla rodziców - bo my chcemy, by dziecko jadło różnorodnie, poznawało nowe smaki. A ono najbardziej ufa temu, co znane i powtarzalne. Dlatego zamiast podstępów czy przemycania nowości (co często kończy się utratą zaufania do posiłków podawanych przez rodzica), lepiej postawić na cierpliwość i stopniowe oswajanie. Dziecko z neofobią zauważy najmniejszą różnicę. Ale zauważy też, czy jesteśmy konsekwentni i spokojni. Naszą rolą jest być przewodnikiem, a nie zmuszać czy przekonywać na siłę. Zaufanie to fundament – bez niego nawet najbardziej kolorowy talerz nie przyniesie efektów.Neofobia żywieniowa - dlaczego się pojawia?Poza kwestiami wychowawczymi i rodzinnymi dużą rolę odgrywają uwarunkowania genetyczne i ewolucyjne. Dzieci, które wcześniej miały mniej okazji, by poznawać różne smaki, zapachy czy konsystencje, mogą później reagować silniej na nowości w diecie. Ważny jest też temperament – te bardziej emocjonalnie reaktywne (czyli wrażliwsze) zwykle trudniej oswajają się z nieznanym jedzeniem. Statystyki pokazują, że w Polsce około 10% dzieci w wieku 5–6 lat ma wysoki poziom neofobii żywieniowej. To sporo – co dziesiąte dziecko może konsekwentnie odmawiać próbowania nowych potraw. U części nastolatków czy nawet dorosłych również widzimy podobne mechanizmy, choć zwykle w łagodniejszej formie. Dobra wiadomość jest taka, że rzadko prowadzi to do poważnych problemów zdrowotnych. Najczęściej dzieci wybierają produkty, które lubią, a w odpowiednich proporcjach da się ułożyć z nich zbilansowaną dietę. Jeśli jednak wybór jest mocno ograniczony, warto skonsultować się z dietetykiem, który pomoże znaleźć rozsądne rozwiązania – w tym ewentualną suplementację. [współpraca]Warto pamiętać też o jednym: neofobia żywieniowa nie jest tym samym, co poważne zaburzenie odżywiania, takie jak ARFID (ang. avoidant/restrictive food intake disorder). Tu ograniczenia są mniej nasilone i rzadko skutkują niedożywieniem czy dużymi problemami zdrowotnymi. Zazwyczaj nie wpływa to także na zmiany masy ciała ( redukcja kilogramów / przyrost)Neofobia żywieniowa - jak pomóc dziecku?Neofobia żywieniowa to bardzo delikatny temat. Jakakolwiek presja, którą próbujemy wywierać na dziecku mija się z celem. Szantażowanie, przekupowanie, wskazywanie na nagrodę w postaci czegoś słodkiego po zjedzeniu czegoś nowego - może oddalać dziecko od faktycznego ''przełamania się''.Kiedy dziecko je za mało – jak wspierać, a nie zmuszać? Jedzenie w rodzinie to nie tylko kilokalorie i witaminy. To emocje, atmosfera i relacja. Dlatego kiedy dziecko je mało albo nie chce próbować nowych rzeczy, kluczem nie jest presja, ale cierpliwość i konsekwencja. Co naprawdę pomaga?
Dlaczego warto przestać krytykować siebie – zwłaszcza przy dziecku? Bo zanim pojawią się w jego świecie influencerzy, piłkarze czy celebryci, to właśnie my – rodzice – jesteśmy dla niego najważniejszym wzorem. Nasze gesty, słowa, miny, komentarze wobec siebie samego – wszystko to zostaje w nim na długo.W tym filmie opowiadam, dlaczego praca nad własną narracją wewnętrzną to nie tylko rozwój osobisty, ale też profilaktyka zaburzeń odżywiania, niskiej samooceny i braku pewności u dziecka.Wspominam też krótko o tym, co nowego u mnie – o zmianach na kanale i kierunku, który właśnie obraliśmy. www.lekkiebrzuszki.pl
Masz czasem tak, że zaczynasz odchudzanie i po kilku tygodniach ( w najlepszym wypadku) kończysz?A może zastanawiasz się dlaczego odchudzanie jest takie trudne? Jeśli tak, ten odcinek jest skierowany do Ciebie...Chcesz więcej?Zapraszam na https://bartoszjaniszewski.pl/oferta
From the publisher's feed

42 Listeners

42 Listeners