- Nawet jeżeli rodzice deklarują, iż akceptują fakt, że dziecko umrze stosunkowo szybko, to ta akceptacja może być gdzieś na poziomie racjonalnym. Natomiast na poziomie emocjonalnym bywa bardzo różnie. Kiedy stan dziecka nagle się pogarsza, okazuje się, że gotowość do zaakceptowania jego śmierci wcale nie jest rzeczą oczywistą - powiedziała w Polskim Radiu 24 Beata Biały z Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci.