Na naszym oczach upada imperium włoskie. I to imperium w sensie ścisłym - na przełomie lat 80. 90 mieli najlepszą ligę świata, w której grały absolutnie największe gwiazdy – od Maradony, Platiniego, Bońka poprzez Zico, Socratesa, aż do Van Bastena, Gullita i Rijkaarda. Czterokrotnie zdobywali mistrzostwo świata. Dziś włoska piłka jest w ruinie - tak jak stadiony, które w większości powstały na Italia 90. Trzeci raz z rzędu nie jadą na mundial, w europejskich pucharach przegrywają z Bodo, Galatasaray i Crystal Palace, a Inter jest tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę.