Meldujemy się po dłuższej przerwie - z solennym postanowieniem poprawy. Na rozgrzewkę postanowiliśmy porozmawiać o tym wszystkim, co było, gdy nas nie było. A zatem każdy z nas wytypował po jednej rzeczy, która go zachwyciła, zaskoczyła, i która się wydarzyła, ale lepiej by było, gdyby w ogóle nie miała miejsca. Tym sposobem mamy dla Was dziś słuchowisko opowieść - o włoskich dramach, o Trumpie (a jakże), o rzutach rożnych, o drużynie, która opuściła boisko i nie chciała na nie wrócić, a także o bandytach wzywających pod płot piłkarzy, którym udają, że kibicują.