W najnowszym odcinku "ALLEGRO MA NON TROPPO" Jacek Pałasiński rozmawiał z Mirosławem Chojeckim, opozycjonistą z czasów PRL. Gość podcastu wraca do wydarzeń z sierpnia 1980 roku. – Jeździliśmy po różnych zakładach, tłumacząc, dlaczego stocznia zakończyła strajk i że trzeba go kontynuować – wspomina Chojecki. Dziś 41. rocznica Porozumień Sierpniowych. Z tej okazji Jacek Pałasiński porozmawiał z Mirosławem Chojeckim. – Pamiętam bitwę, którą stoczył Bogdan Borusewicz, bowiem wśród postulatów (z 17 sierpnia 1980), bodaj pierwszym były wolne wybory. Bogdan uznał, że jest to postulat zdecydowanie za daleko idący. Że Związek Sowiecki na to nie pozwoli i nie można tego forsować. I te ciężkie boje okazały się skuteczne – opowiada opozycjonista z czasów PRL. Chojecki został zatrzymany kilka dni przed podpisaniem Porozumień, dlatego nie uczestniczył w wydarzeniu. – Jak do ciebie dotarła wiadomość, że podpisali Porozumienia? – zapytał gościa Jacek Pałasiński.