Tak wynika z powszechnych doświadczeń. Otóż, przechodząc do meritum sedna, kiedy chcesz sobie przygotować jajko sadzone, mimo, że ostrożnie wbijasz jajo na patelnię, ono się rozwala i musisz robić jajecznicę. Z kolei kiedy robisz jajecznicę, to niedbale wbijasz jajo na patelnię i co? żółtko ładne okrągłe w środeczku, wokół gluty, idealne sadzone i musisz mieszać, żeby była jajecznica, bo akurat na nią masz ochotę. Można się starać oszukać jajo, i kiedy chcesz sadzone to mówisz na głos, żeby wszystkie jajka słyszały: a, zrobię sobie jajecznicę. Nie działa.