
Sign up to save your podcasts
Or


Trochę o pływaniu, sporcie i jedzeniu, ale też o tym jak mnie państwo napastują i jak sobie z tym radzę. Przy okazji, zupełnie przez przypadek solidny segment muzyczny, z masą opowieści o artystach i śmiertelnych przedawkowaniach.
Niedziela, szósta rano, narzucają pewne ograniczenia. Dzisiaj będą państwo świadkami tych ograniczeń, co samo w sobie nie jest takie złe, ale kiedy tym ograniczeniom zaczyna towarzyszyć pustka w brzuchu, to bywa przerażająco!
O skuteczności popkultury w propagandzie, o odporności na wirusy, o miłości, sprawności fizycznej, a do tego najważniejsze nagłówki ostatnich dni.
Tak biję się z myślami czarnymi i dzisiaj państwo mogą ten pojedynek usłyszeć. Nie mam szans wyliczyć wszystkich tematów, ale będzie obrażanie recenzentów, słów kilka o Afganistanie (po raz kolejny), będą listy, pseudonimy w branży muzycznej, o karierze filmowej i rzetelności wtedy kiedy nie jest potrzebna, a może się przydać.
Po pierwsze w Internecie pracuj dla siebie, a nie szukaj okazji żeby się sprzedać do telewizora. Po drugie jeśli chcesz zostać prezydentem to nie obrażaj Windowsa. Po trzecie uważaj na szlakach krajobrazowych. Po czwarte Afganistan jest częścią popkultury. Po piąte Musk robi robota.
Jak natura koryguje podcastera? Jak bardzo chcemy sami siebie okłamywać? Jak bardzo przydałoby się lekarstwo dla grubasa? Na te i całą masę innych pytań nie znajdujemy dzisiaj odpowiedzi.
O dziewczynie którą Strażnicy Miejscy wytargali z tramwaju, o dzieciach i pandemii, o Afganistanie i Talibach, o strzelaninie w Wielkej Brytanii i incelach. Wiem, że grube tematy, ale przy okazji sporo faktów i moich osobistych interpretacji, takich wiecie, w ramach Pojęcia Nie Mam.
Nie nie chodzi o ojca Rydzyka, Ojciec Biznesmen, to taki jeden, co go widziałem na basenie i go własny syn napastował. Poza tym będzie edukacyjnie, to po drugie, bo po pierwsze mam historyjkę o tym, że zawsze odpowiadam na wyzwanie, które stawia mi inny facet.
Na wakacjach byłem i miałem przygody... Albo nie, inaczej. Przygód nie miałem, więc z wakacyjnych banałów musiałem sobie trochę przygód wymyślić. Oto moja historia.
O tym jak wyglądało moje dzieciństwo, o sporcie, nadwadze i w końcu radosnej, ale bardzo zajętej młodości.
From the publisher's feed

9 Listeners

39 Listeners

44 Listeners

22 Listeners

7 Listeners

42 Listeners

44 Listeners

7 Listeners

42 Listeners

8 Listeners

60 Listeners

23 Listeners

13 Listeners

24 Listeners

34 Listeners