Pomimo trwających od końca grudnia protestów w Iranie, nie widać oznak osłabienia reżimu. Ewentualna interwencja zbrojna USA mogłaby mieć za to ograniczone skutki. "Od czterech dni mamy mocno ograniczony dostęp do informacji, co tam naprawdę się dzieje, bo Internet jest wyłączony. Władze irańskie zawsze tak robią, gdy sytuacja jest dla nich skomplikowana. Nie jesteśmy więc w stanie śledzić tego na bieżąco i weryfikować w sposób stuprocentowy. Natomiast z tego, co dochodzi z Iranu, coraz częściej pojawiają się kontrmanifestacje. Na ulice zaczynają wychodzić osoby, które wspierają Republikę Islamską. Irańskie społeczeństwo jest dość mocno podzielone, jeśli chodzi o to, czy Islamska Republika powinna upaść, czy powinna trwać" – informował w rozmowie z Krzysztofem Urbaniakiem w Radiu RMF24 dr Jakub Gajda, iranista z Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.