Premier Donald Tusk zapowiedział, że jeśli prezydent podpisze ponownie złożoną ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, to natychmiast zrealizuje kolejny wariant programu CPN. Dodał, że "zobaczymy na ile starczy środków". Dwa poprzednie kosztowały 5 mld zł. Czy Polskę stać na kolejny program? "Podatki, które obciążają benzynę, są tak ważne we wpływach budżetowych, że na stałe na pewno nie. Natomiast skoro dotychczas to była kwota 5 mld zł, to to jest 0,13 proc. naszego PKB. Nawet gdybyśmy teraz na kolejne trzy miesiące to przedłużyli, to to będzie 0,2 może maksymalnie 0,3 proc. naszego budżetu. To nie jest kwota niewyobrażalna czy taka, która będzie w ogóle widoczna w tych statystykach. Ona jest problematyczna z racji tego, jak duży w ogóle mamy deficyt. Natomiast miejmy świadomość, że takie przejściowe zmniejszanie tych obciążeń jest do udźwignięcia" – mówił w rozmowie z Tomaszem Weryńskim na antenie Radia RMF24, prof. Bartłomiej Biga, ekonomista z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.