Donald Trump jest z pierwszą od lat wizytą w Chinach. Amerykański przywódca nie szczędzi pochwał pod adresem Xi Jinpinga, nazywając go wielkim przywódcą. Z kolei XI przekonuje, że stabilne relacje Chin z USA są korzystne dla świata. "Największy problem Trumpa, z którym się nie liczył, rozpoczynając interwencję, polega na tym, że nie bardzo wie, jak sobie z tym teraz poradzić. Siła militarna wyraźnie nie wystarczy, także Iran jest mocniejszy niż wszyscy się spodziewali. Trump bardzo liczy na to, że Chiny mu pomogą, ale żeby Xi mu pomógł, to potrzebuje sam coś zyskać. A głównym tematem dla Chin jest oczywiście Tajwan. Pytanie, na ile Trump będzie gotów pomniejszyć zaangażowanie Ameryki w Tajwan po to, by zyskać chwałę jako ten, który ostatecznie pokonał Iran" – zastanawiał się w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim w Radiu RMF24 amerykanista prof. Zbigniew Lewicki.