"Będziemy obserwować to, co się dzieje na rynkach. Cena ropy jednak spada i liczymy, że to się ustabilizuje. Znacznie dłużej trwa powrót do stabilnego rynku niż nagły wzrost wywołany wojną. My wydaliśmy rekordowe środki. To jest 4,7 mld zł na program CPN, który trwał trzy miesiące. To była największa ingerencja państwa w Unii Europejskiej. Najniższe ceny, najdłużej utrzymywane. Odpowiedzialność budżetowa nie pozwala też na trzymanie tego projektu w nieskończoność. Przyglądamy się temu, co się dzieje i jeśli okaże się, że interwencja państwa będzie znowu konieczna, to będziemy to rozważać. Natomiast od początku mówiliśmy, że budżet nie jest w stanie finansować cen paliw w nieskończoność. (…) Jeśli okaże się, że ceny nie tylko nie będą spadać, ale będą rosnąć, to będzie mowa o powrocie do programu. Natomiast na razie cena ropy spadła i liczymy, że jednak ceny paliw z opóźnieniem, ale mimo wszystko zaczną spadać, a przynajmniej zahamowany zostanie wzrost" – mówiła w Radiu RMF24 Dorota Łoboda, rzeczniczka klubu Koalicji Obywatelskiej.