
Sign up to save your podcasts
Or


Powrót do lat 90., likwidacja płacy minimalnej, ZUS-u i podatków dla korporacji – zdaniem Jana Śpiewaka to nie wizja rozwoju, lecz droga do społecznej degradacji. Gość Radia Wnet odniósł się do zaprezentowanych propozycji środowiska Grzegorza Brauna. Śpiewak nie ma wątpliwości, że społeczeństwo nie tęskni za „dzikim liberalizmem”.
Nikt specjalnie nie tęskni do lat 90. Tymczasem słyszymy postulaty likwidacji pensji minimalnej, ZUS-u, PIT-u i CIT-u. To jest bardzo radykalny, skrajnie liberalny program– mówił. Zdaniem Śpiewaka siła tego typu ideologii polega na jej prostocie.
To bardzo prostacka wizja świata: wszystko sprywatyzujmy, a problemy same znikną. To jest rodzaj religii politycznej– oceniał, porównując ten nurt do myśli Janusza Korwin-Mikkego i Leszka Balcerowicza. Jak podkreślał, taki program reprezentuje interesy bardzo wąskiej grupy przedsiębiorców.
Gdzie w tym wszystkim jest 18 milionów pracowników? Ich interesów tam po prostu nie ma– zaznaczył.
Palikot, Braun, Korwin – ten sam duch
Śpiewak zwrócił uwagę na zaskakujące podobieństwa między różnymi politycznymi projektami liberalnymi.
Palikot, Korwin-Mikke, dziś Braun – to są bliźniaczo podobne wizje gospodarcze. Tani pracownik, słabe państwo, brak odpowiedzialności za wspólnotę– mówił.
W jego ocenie taka filozofia prowadzi do rozkładu instytucji publicznych i zagrożenia suwerenności państwa.
Państwo, które rezygnuje z usług publicznych, emerytur i ochrony pracowników, zmierza w stronę kraju trzeciego świata– ostrzegał.
Zdaniem Śpiewaka Polska stoi dziś przed innym wyzwaniem niż deregulacja.
Musimy wyjść z modelu taniej siły roboczej, wzmocnić usługi publiczne i ograniczyć umowy śmieciowe– mówił. Wskazywał na rosnący problem fikcyjnego samozatrudnienia i słabnącej ochrony pracowników. Jak mówił, „spada liczba umów o pracę, rosną śmieciówki. To ma wpływ na dzietność, zdrowie publiczne i stabilność całego państwa”.
Ostro ocenił także postawę Donalda Tuska wobec reformy Państwowej Inspekcji Pracy.
To powrót do modelu taniej pracy i słabego państwa. Rząd wycofał się z realnej reformy pod presją lobby pracodawców– przekonywał.
Jak mówił, brak zdecydowanych działań grozi utratą środków z KPO i dalszym osłabieniem ochrony pracowniczej.
Jeśli stracimy te pieniądze, będzie to dowód, jak ogromny wpływ mają dziś organizacje przedsiębiorców– podsumował.
/fa
By Radio Wnet
Powrót do lat 90., likwidacja płacy minimalnej, ZUS-u i podatków dla korporacji – zdaniem Jana Śpiewaka to nie wizja rozwoju, lecz droga do społecznej degradacji. Gość Radia Wnet odniósł się do zaprezentowanych propozycji środowiska Grzegorza Brauna. Śpiewak nie ma wątpliwości, że społeczeństwo nie tęskni za „dzikim liberalizmem”.
Nikt specjalnie nie tęskni do lat 90. Tymczasem słyszymy postulaty likwidacji pensji minimalnej, ZUS-u, PIT-u i CIT-u. To jest bardzo radykalny, skrajnie liberalny program– mówił. Zdaniem Śpiewaka siła tego typu ideologii polega na jej prostocie.
To bardzo prostacka wizja świata: wszystko sprywatyzujmy, a problemy same znikną. To jest rodzaj religii politycznej– oceniał, porównując ten nurt do myśli Janusza Korwin-Mikkego i Leszka Balcerowicza. Jak podkreślał, taki program reprezentuje interesy bardzo wąskiej grupy przedsiębiorców.
Gdzie w tym wszystkim jest 18 milionów pracowników? Ich interesów tam po prostu nie ma– zaznaczył.
Palikot, Braun, Korwin – ten sam duch
Śpiewak zwrócił uwagę na zaskakujące podobieństwa między różnymi politycznymi projektami liberalnymi.
Palikot, Korwin-Mikke, dziś Braun – to są bliźniaczo podobne wizje gospodarcze. Tani pracownik, słabe państwo, brak odpowiedzialności za wspólnotę– mówił.
W jego ocenie taka filozofia prowadzi do rozkładu instytucji publicznych i zagrożenia suwerenności państwa.
Państwo, które rezygnuje z usług publicznych, emerytur i ochrony pracowników, zmierza w stronę kraju trzeciego świata– ostrzegał.
Zdaniem Śpiewaka Polska stoi dziś przed innym wyzwaniem niż deregulacja.
Musimy wyjść z modelu taniej siły roboczej, wzmocnić usługi publiczne i ograniczyć umowy śmieciowe– mówił. Wskazywał na rosnący problem fikcyjnego samozatrudnienia i słabnącej ochrony pracowników. Jak mówił, „spada liczba umów o pracę, rosną śmieciówki. To ma wpływ na dzietność, zdrowie publiczne i stabilność całego państwa”.
Ostro ocenił także postawę Donalda Tuska wobec reformy Państwowej Inspekcji Pracy.
To powrót do modelu taniej pracy i słabego państwa. Rząd wycofał się z realnej reformy pod presją lobby pracodawców– przekonywał.
Jak mówił, brak zdecydowanych działań grozi utratą środków z KPO i dalszym osłabieniem ochrony pracowniczej.
Jeśli stracimy te pieniądze, będzie to dowód, jak ogromny wpływ mają dziś organizacje przedsiębiorców– podsumował.
/fa

11 Listeners

8 Listeners

39 Listeners

45 Listeners

7 Listeners

39 Listeners

10 Listeners

16 Listeners

8 Listeners

61 Listeners

31 Listeners

27 Listeners

25 Listeners

34 Listeners

3 Listeners