Zeszyty

Zeszyty

Download on the App Store

Zeszyty episodes

  • Wielki Post. Pokusa
    11. Ferenc nie widzi jej, siedzi pochylony, zbolały własną niemocą. Nie czuje jak pełne uda opierają się na mgnienie o jego zgięte ramię. Nie słyszy szelestu czarnej sukni, a powinien był go rozpoznać, ten chód, ten powolny stukot obcasów.
    4 min
  • Wielki Post. Weimar
    9. Niektórzy mają strzeliste chwile olśnień, nagłe strumienie zachwytu; potrafią dostrzec kraniec złotej nici w ciernistym żywopłocie, chwycić, wyciągnąć nietkniętą, ułożyć w powietrzne sploty. Słowa, dźwięki, obrazy same cisną się do nich, uderzają w dłonie, w powieki, jak rzeka w szyby okrętu. Inni mają jedynie głód. Głód i pustynię. Rozgarniają ziemię, drapią ją nagą dłonią, szukają pierwszej przyczyny, najniższych korzeni, dna, z którego wyrasta jakakolwiek droga.
    3 min
  • Wielki Post. Stół
    8. Szyjemy suknię Marzanny: układamy szerokie plisy z podartych podszewek, z poplamionych serwetek. Babcia przebija je igłą i fastryguje białym łańcuszkiem. Opieramy się łokciami o stół, który skrzypi nam swoją opowieść: Józef jest teraz zmęczonym starcem, siwe włosy spływają mu na ramiona. Przycina deski na stół.
    2 min
  • Wielki Post. Na dnie Twoich oczu
    7. Kiedy siadałam na wilgotnej ziemi w głębi ogrodu, i zakopywałam pod białym szkiełkiem zaplecione mlecze, nie wiedziałam, że zaglądam w Twoje zmęczone oczy. Teraz rozpoznaję tamte wygięte łodygi, drobinki kory, łupinki, płaty mchu. Układają się w otchłań, w której darmo szukać krawędzi.
    2 min
  • Wielki Post. Pustynia
    6. Przed nim rozciągała się nicość, bezgraniczna, bezgłośna nicość. Ruszył w nią. Chciał wejść na mgnienie, na jedno uderzenie serca, w każdą pustynię czasu, od nagłej samotności pierwszego człowieka, po zimną noc Twoich zmęczonych oczu. Jeszcze o tym nie wie, ale zajmie Mu to czterdzieści dni i czterdzieści nocy.
    4 min
  • Wielki Post. Weimar
    4. Mężczyzna przymyka oczy: czuje ból w skroniach i w płucach, dokuczliwy, przewlekły ból tworzenia. Za przesłoniętym oknem przejeżdżają dorożki, woźnice pokrzykują, kwiaciarka stoi na rogu z koszem tulipanów i woła ich twarde imię prosto w twarze przechodniów. Ptaki chodzą po dachu. Za ścianą słychać brzęk ustawianych w kredensie filiżanek.
    3 min
  • Wielki Post. Jerozolima
    3. Żonę Piłata zaczynają nawiedzać niespokojne sny. Jej łóżko stoi puste, za oknem przesuwają się gwiazdy w wiosennych konstelacjach; zwinięta pościel przypomina wysuszone słońcem wzgórza.
    2 min

About Zeszyty

From the publisher's feed

Zapiski o sprawach codziennych.