
Sign up to save your podcasts
Or


Były funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego Artur Chodziński poinformował, że złoży zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa przez osoby pracujące w Prokuraturze Krajowej, Ministerstwie Sprawiedliwości oraz “Gazecie Wyborczej”. W oświadczeniu zamieszczonym na platformie X nazwał tę sytuację „skandalem nieznanym nigdy wcześniej w historii polskich służb specjalnych i organów ścigania”.
Chodziński ujawnił, że 24 i 25 września był przesłuchiwany w charakterze świadka przez Zespół Śledczy nr 3 Prokuratury Krajowej, zajmujący się sprawą systemu Pegasus. Jak napisał, jego zeznania były objęte klauzulą „ściśle tajne”, a mimo to treść przesłuchań oraz dane funkcjonariuszy trafiły do osób, wobec których prowadzone były działania operacyjne – w tym do mecenasa Giertycha.
„Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, by informacje o pracy służb i dane osobowe funkcjonariusza operacyjnego trafiły do osoby, wobec której prowadzone były czynności, a następnie do zaprzyjaźnionych z nią mediów”
– napisał Chodziński. Zapowiedział, że jako pokrzywdzony będzie domagał się zabezpieczenia wszystkich akt śledztwa oraz nośników danych osób mających z nimi kontakt.
W rozmowie z Radiem Wnet Chodziński podkreślił, że ujawnienie jego danych zagraża bezpieczeństwu funkcjonariuszy i ogranicza skuteczność pracy operacyjnej CBA.
To sytuacja absolutnie skandaliczna. Funkcjonariusze zdają sobie sprawę, że jeśli moje bezpieczeństwo jest zagrożone, to każdy z nich może być następny
– mówił.
Były funkcjonariusz dodał, że po tym ujawnieniu „praca operacyjna została dramatycznie ograniczona”, a morale wśród agentów spada. Jego zdaniem, obecne działania Prokuratury Krajowej mają charakter polityczny i nie dotyczą faktycznej analizy systemu Pegasus, lecz „udowodnienia kłamliwej tezy o tym, że Roman Giertych był niewinną ofiarą nielegalnego systemu”.
Odnosząc się do medialnych doniesień o podsłuchiwaniu rodziny premiera Donalda Tuska, były funkcjonariusz stwierdził:
"To kłamstwo. Kontrolą operacyjną objęty był Roman Giertych, a nie jego bliscy. Premier Tusk świadomie zmanipulował opinię publiczną".
Na koniec, pytany o korupcję wśród polityków, przyznał, że politycy w Polsce kradną i dlatego jakaś służba musi im patrzeć na ręce, bez względu na to, jak się nazywa.
Prezydent Karol Nawrocki zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z konstytucją rozporządzenia ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka z 29 września 2025 r. zmieniającego regulamin urzędowania sądów powszechnych. Kancelaria Prezydenta poinformowała również o skierowaniu do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez ministra dotyczącego przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego.
Minister w Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił, że Żurek „w sposób absolutnie bezprawny próbuje poprzez rozporządzenie zmieniać ustawę”, ograniczając zasadę losowego przydziału spraw.
Minister zaznaczył, że „w istocie jest to próba wskazywania politycznym palcem przez władzę wykonawczą, pana ministra Żurka, działającego z umocowania premiera Tuska, tego, by w procesach sędziowie nie byli losowani, jak do tej pory, tylko byli wyznaczani”. Jak wyjaśnił, „w taki sposób, że w składach trzyosobowych tylko jeden sędzia będzie losowany, a dwóch pozostałych może być wskazywanych palcem czy to przez przewodniczącego wydziału, czy przez prezesa sądu”.
Do sprawy odniósł się w Poranku Radia Wnet dr hab. Kamil Zaradkiewicz, sędzia Sądu Najwyższego. W jego ocenie reakcja prezydenta była całkowicie uzasadniona.
Trzeba reagować stanowczo, gdy są wyraźne sygnały łamania prawa. W moim przekonaniu prawo jest łamane
– powiedział. Jak dodał, rozporządzenie Żurka „eliminuje ustawowy standard przydziału spraw” i „narusza zasadę niezależności sędziów”.
Zaradkiewicz przyznał, że działania ministra przypominają próbę podporządkowania sądów władzy wykonawczej.
Pan minister Żurek chce mieć w sądach zaufanych sędziów i prezesów, których on wyznacza. To może budzić poważne wątpliwości co do standardu ich niezależności
– zaznaczył.
W ocenie prawnika obecne decyzje rządu prowadzą do „destrukcji państwa”, podważając zaufanie obywateli do całego wymiaru sprawiedliwości.
Podejmowane są działania, które sprawiają, że instytucje – od sądów po Trybunał Konstytucyjny – stają się niewiarygodne. To droga donikąd
– mówił.
Zaradkiewicz wskazał również, że naprawa systemu wymaga zmian karnych: „Trzeba wprowadzić bardzo surowe sankcje dla tych, którzy łamią prawo – zarówno polityków, jak i sędziów czy prokuratorów. Inaczej nie zdyscyplinujemy tych osób”.
Podkreślił też konieczność respektowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.
TK rozstrzyga, co wolno władzy. Jeśli władza to ignoruje, obywatele stają się bezbronni
– mówił.
Na zakończenie ocenił, że obecna sytuacja jest efektem politycznej walki o wpływy w sądownictwie.
To już nie spór o prawo, ale o władzę nad instytucjami. Mam nadzieję, że da się to jeszcze naprawić
– podsumował.
– Musimy mówić językiem interesów, nie ideologii – podkreślał w Radiu Wnet były minister Piotr Nowak, apelując o budowę polskiego banku i regionalnej wspólnoty.
Polska potrzebuje własnych narzędzi finansowych, medialnych i politycznych, by w coraz bardziej niestabilnej Europie zachować suwerenność – zgodzili się goście audycji Klub Metali Ziem Rzadkich w Radiu Wnet. Były minister rozwoju i technologii Piotr Nowak oraz były prezes Świętokrzyskiej Grupy Przemysłowej Industria Szczepan Ruman przekonywali, że przyszłość Unii Europejskiej stoi pod znakiem zapytania, a Polska musi zbudować pozycję silnego gracza regionalnego. Audycję „Klub Przyjaciół Metali Ziem Rzadkich” prowadził Krzysztof Skowroński.
Dziś o pamięci i nieodzowności wspólnych punktów odniesienia dla kolejnych generacji Polaków.
Mec. Bartosz Lewandowski ocenił w Radiu Wnet, że zarzuty wobec Zbigniewa Ziobry „nie mają podstaw prawnych” i są elementem politycznego odwetu. „To medialna bańka, efekt propagandowy” – powiedział.
By uzdrowić system, trzeba przeciąć splot niejasnych powiązań między lobby medycznym, samorządowym, a także firmami farmaceutycznymi - mówi Iwona Kania (Naczelna Izba Lekarska)
Kasta wymiaru sprawiedliwości się mści; wielu Polaków bije brawo bo nie zdają sobie sprawy, że mogą być następni - mówi poseł Wolnych Republikanów.
Misjonarz ks. Władysław Niemyski zdaje relacje z Jamajki, gdzie lada chwila ma uderzyć huragan Melissa. Żywioł oznaczony został piątą, czyli najwyższą kategorią w skali Saffira-Simpsona, przyniesie gwałtowne opady i wiatr w porywach do ponad 300 km/h. W korespondencji dla Radia Wnet duchowny opisuje, jak mieszkańcy wyspy przygotowują się na nadejście huraganu.
Dr Karolina Lizura asystentka w pracowni tkaniny artystycznej Wydziału Malarskiego Akademii Sztuk Pięknych i studentka uczelni Joanna Bocheńska mówią o ciekawym projekcie, w którym to 13 studentów ASP zaprezentuje swoje prace w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. Będą to dzieła zainspirowane tą przestrzenią i historią, którą to miejsce przedstawia. Pracowniczka Akademii opowiada o tym, jak narodził się pomysł na zrealizowanie współpracy i mówi, jak przygotowywała studentów do zajęcia się tą trudną tematyką. Zaznacza, że sztuka współczesna ma szansę zaistnieć tam w zupełnie innym kontekście. Wernisaż wystawy odbędzie się 10 grudnia.
Od reaktywacji linii 102 po burzę po meczu Legia-Szachtar: w „Czarnym Niebie - Raporcie” o współpracy i napięciach Warszawa-Kijów, wojnie i odbudowie Ukrainy.
W dzisiejszym Serwisie Międzynarodowym także korespondencja Macieja Mikurdy o spojrzeniu z Filipin na tournee Donalda Trumpa po Azji i proces ws. Brigitte Macron. Zaprasza Mikołaj Murkociński.
From the publisher's feed

10 Listeners

9 Listeners

39 Listeners

44 Listeners

7 Listeners

42 Listeners

12 Listeners

14 Listeners

8 Listeners

60 Listeners

30 Listeners

24 Listeners

24 Listeners

34 Listeners

3 Listeners