
Sign up to save your podcasts
Or


W rozmowie z Łukaszem Jankowskim posłanka PiS Olga Semeniuk-Patkowska mówi, że z finalnymi ocenami sprawy działki CPK zaczeka do dogłębnego zbadania tej sprawy przez odpowiednie organy.
Rzecz jasna, sprawę działki posła Telusa należy wyjaśnić do końca - podkreśla politolog.
Donald Trump kontynuuje swoją podróż po Azji, partia Javiera Mileia wygrywa wybory parlamentarne w Argentynie, we Francji schwytano dwóch sprawców rabunku w Luwrze. Zaprasza Mikołaj Murkociński!
Wystawa prac interpretujących scenę Zwiastowania odbywa się w kościele św. Salwatora.
Prezes Marek Horbań alarmuje: bez brakujących ponad 200 tys. zł klub wstrzymuje treningi i może przestać działać. W audycji także relacja z darowizny Polfy Tarchomin dla Lwowa.
Dlaczego Górny Śląsk jest określany mianem perły w koronie? Jakie są dzieje tamtejszych pomników? Czym charakteryzują się rozgrywki futbolowe tego regionu?
Dlaczego Górny Śląsk jest określany mianem perły w koronie?
Jakie są dzieje tamtejszych pomników?
Czym charakteryzują się rozgrywki futbolowe tego regionu?
O tym mówi Zbigniew Rokita, autor książki "Aglo".
A w drugiej części audycji gościmy Aleksandrę Szarłat, która opowiada o życiu i dorobku Jana Nowickiego, wybitnego aktora i pisarza, sportretowanego przez nią w wielowątkowej biografii pt. "Trochę anioł, trochę bies
Najciekawszymi wydarzeniami Forum zaplanowanego na 28-30 października będą debaty: Krzysztof Bosak-Adrian Zandberg oraz Mateusz Morawiecki-Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Nie do końca wiadomo, po co ta konwencja w ogóle została zorganizowana. Szybko o niej zapomnimy, podobnie jak o niedawnym marszu - ocenia publicysta.
W Odysei Wyborczej prof. Mariusz Miąsko ze Szkoły Głównej Mikołaja Kopernika w Warszawie, prawnik specjalizujący się w prawie pracy i lider zespołu przy Ministerstwie Cyfryzacji ds. AI na rynku pracy, odniósł się do planów rządu dotyczących czterodniowego tygodnia pracy.
Każdy chciałby pracować mniej i zarabiać tyle samo. Ale pytanie brzmi: czy nas jako państwo na to stać? Pomysł skrócenia tygodnia pracy z 40 do 35 godzin jest kuszący, ale w rzeczywistości podwójnie morderczy – dla rynku pracodawców i dla samych pracowników – przekonuje.
Profesor przypomniał, że Ministerstwo Pracy planuje pilotaż programu o wartości 50 milionów złotych, finansowany z budżetu państwa. Jego zdaniem to nie tylko nieracjonalny eksperyment, ale potencjalne marnotrawstwo publicznych pieniędzy.
Ministerstwo chce przeznaczyć 50 milionów złotych na projekt, który z góry wiadomo, że przyniesie oczywisty wynik – każdy pracownik powie: tak, chcę pracować krócej za te same pieniądze. To absurd, który powinien mieć finał w prokuraturze – ocenił.
Miąsko wskazał, że redukcja tygodniowego wymiaru pracy o pięć godzin oznacza ubytek 500 milionów roboczodni rocznie, co przekłada się na cztery miliardy godzin pracy mniej w skali gospodarki.
To oznacza, że gospodarka straci równowartość pracy czterech milionów osób. Te godziny przestaną pracować na nasze państwo – mówił.
Na zakończenie prof. Miąsko przewidział, że w najbliższych latach Polskę mogą czekać dwie fale zwolnień – z powodu automatyzacji i sztucznej inteligencji, a także z powodu skutków błędnych decyzji w polityce pracy.
AI zabierze około 5,5 miliona miejsc pracy, a jeśli dojdzie do tego skrócenie tygodnia pracy – czeka nas fala bezrobocia i gospodarczy kryzys. To będzie jak rok 2000 – bieda i upadek przedsiębiorstw – stwierdził.
Wirtualna Polska poinformowała w poniedziałek, że tuż przed końcem rządów Prawa i Sprawiedliwości Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wydało zgodę na sprzedaż 160 hektarów państwowej ziemi w gminie Baranów – terenu uznawanego za kluczowy dla budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Transakcję – wskazano – przeprowadził Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, mimo że spółka CPK sprzeciwiała się sprzedaży, wskazując, że działka ma znaczenie strategiczne dla planowanych inwestycji – miały tam powstać tory kolejowe, magazyny, punkty usługowe i osiedla mieszkaniowe.
Jak czytamy, nowym właścicielem został wiceprezes prywatnej firmy Dawtona, a teren sprzedano za 22,8 mln zł. Według szacunków dziennikarzy Wirtualnej Polski wartość nieruchomości może wzrosnąć nawet do 400 mln zł po zmianie jej przeznaczenia. W artykule zwrócono także uwagę, że w czasie kampanii wyborczej minister rolnictwa Robert Telus odwiedzał rodzinną firmę biznesmena, który ostatecznie kupił tę działkę.
Telus komentował te doniesienia w Radiu Wnet. W rozmowie z Jaśminą Nowak oznajmił, że o “tę sprawę tak naprawdę poznał z artykułu”.
Nie wiem, od tego są służby, niech sprawdzą. Ani ja tej decyzji nie podejmowałem, ani nie wiem do końca, o co chodzi – powiedział Telus. Były minister przyznał, że nie był informowany o żadnym wniosku dotyczącym sprzedaży działki w Baranowie i – jak twierdzi – nikt nie zwracał się do niego w tej sprawie.
Trudno mi coś więcej powiedzieć, bo ja tę sprawę poznałem dopiero z mediów. Na pewno służby powinny to wyjaśnić – podkreślił.
Zapytany, czy państwo powinno mieć mechanizmy blokujące sprzedaż gruntów strategicznych przed rozstrzygnięciem planów inwestycyjnych, Telus odpowiada jednoznacznie:
Oczywiście, że tak. Takie działki nie powinny być sprzedawane osobom prywatnym. KOWR powinien mieć prawo pierwokupu, a nawet zakaz sprzedaży takich terenów. To powinny być grunty chronione – mówił.
Były minister dodał, że jeśli okaże się, iż decyzja została podjęta niezgodnie z procedurami lub pod wpływem lobbingu, osoby za to odpowiedzialne „powinny ponieść konsekwencje”.
Jeżeli wychodzi taka sytuacja, że ktoś podjął decyzję, a nie daj Boże, że była lobbowana, to powinien ponieść odpowiedzialność. Tu nie powinno być dyskusji – dodał.
Na końcu rozmowy Telus odniósł się także do informacji, że podczas kampanii wyborczej odwiedzał firmę biznesmena, który kupił sporną działkę.
To polska firma przetwórcza. Trzeba wspierać polskie firmy, zwłaszcza w trudnym czasie. Byłem tam dwa razy – na otwarciu nowej linii przetwórczej pomidorów. Nie mam sobie nic do zarzucenia – dodał.
Do sprawy odniósł się również Marcin Horała, były pełnomocnik rządu ds. CPK. W obszernym wpisie na platformie X wskazał, że spółka CPK działała prawidłowo, próbując zablokować sprzedaż działki, oraz że to nie PiS odpowiada za zaniedbania.
„CPK za naszych rządów zachował się prawidłowo, składając odpowiednie wnioski, żeby zablokować sprzedaż działki. Faktycznie działka została sprzedana, choć nie powinna, i służby powinny sprawdzić, kto dokładnie za to odpowiada – na przykład za zatajenie przed ministrem istotnej okoliczności sprzeciwu CPK wobec sprzedaży.”
Horała zwrócił uwagę, że obecny rząd nie podjął działań, by naprawić skutki decyzji:
„Przy całym festiwalu ‘rozliczania PiS’, ta akurat sprawa nie została przez obecny rząd w żaden sposób ruszona. Można było spokojnie zaradzić szkodzie – część pod linię kolejową wywłaszczyć, a centrum magazynowe przenieść na inny teren należący do CPK. Neo-CPK tego nie zrobiło od dwóch lat.”
W swoim wpisie Horała dodał również, że „główny beneficjent w sprawie to sponsor Campus Polska, wspierający w ostatniej kampanii Rafała Trzaskowskiego”, sugerując polityczne tło transakcji.
From the publisher's feed

10 Listeners

9 Listeners

39 Listeners

44 Listeners

7 Listeners

42 Listeners

12 Listeners

14 Listeners

8 Listeners

60 Listeners

30 Listeners

24 Listeners

24 Listeners

34 Listeners

3 Listeners