
Sign up to save your podcasts
Or


Dr Jarosław Krogulec, ornitolog i dyrektor ds. ochrony przyrody Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, porusza zagadnienia związane z lokalizowaniem farm wiatrowych oraz ich wpływem na ptaki.
Wiatraki są bardzo przydatne dla ptaków w pewnym szeroko pojętym zakresie. Natomiast źle ulokowane są potencjalnie niebezpieczne, ale wiemy jak temu zapobiegać.~ mówi ekspert i kontynuuje:
W publikacjach naukowych można znaleźć szczegółowe analizy wskazujące, które gatunki ptaków są najbardziej narażone na oddziaływanie farm wiatrowych. Na tej podstawie tworzone są tzw. wskaźniki wrażliwości. Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków w ciągu ostatnich trzech lat realizowało program opracowania map wrażliwości dla całego kraju. Dzięki temu wiadomo już, które obszary wymagają szczególnej ochrony, a które są mniej narażone na ryzyko.Zagrożone ptaki
Dr Jarosław Krogulec wskazuje też, które ptaki są najbardziej narażone na negatywny wpływ farm wiatrowych:
To głównie ptaki szponiaste, jak orzeł przedni, orlik grubodzioby czy gadożer. One mają najwyższe wskaźniki wrażliwości.Zwraca też uwagę, że wiele ptaków spośród tego gatunku gnieździ się w obszarach chronionych, co zapobiega ryzyko powstania farm wiatrowych w okolicy ich przebywania. Najbardziej zagrożone są inne ptaki drapieżne, ornitolog wyróżnia m.in. błotniaka łąkowego:
To gatunek szczególnie wrażliwy i ważny jako wskaźnik środowiskowy. Dawniej gniazdował w szuwarach, dziś najczęściej zakłada gniazda na polach zbóż i rzepaku, gdzie często powstają farmy wiatrowe. Z tego względu niezbędny jest dokładny monitoring prowadzony według metodyki opracowanej przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, a następnie rzetelna ocena oddziaływania inwestycji na środowisko.Lobby wiatrakowe?
Redaktor Konrad Mędrzecki zauważa, że inwestorzy wiatraków mogą nie zważać na ochronę ptaków i ignorować wytyczne dotyczące bezpiecznego rozmmieszczenia farm. Jednak dr Jarosław Krogulec zapewnia, że instytucje ochrony przyrody i organizacje pozarządowe są w stałym kontakci z inwestorami:
Zapytany o to, czy dostrzega realne efekty owych konsultacji, ornitolog odpowiada tak:
Kluczowym zabezpieczeniem przy planowaniu farm wiatrowych są strefy buforowe – odpowiednia odległość turbin od gniazd ptaków. Ich wyznaczenie opiera się na całorocznym monitoringu, który pozwala wykryć gatunki szczególnie wrażliwe, jak błotniak łąkowy czy orliki. Dzięki obowiązującym przepisom miejsca gniazd są dobrze znane i objęte ochroną strefową, co sprawia, że zasada ta jest w praktyce konsekwentnie przestrzegana.Na koniec rozmowy, redaktor zapowiada kontynuację tematu i zaznacza, że należy stale monitorować działania inwestorów.
Gospodarz "Studia za Nysą" Jan Bogatko komentuje niemieckie reakcje na wypowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego o reparacjach, które miały miejsce podczas wizyty w Berlinie.
W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim prof. Ryszard Legutko mówi o swojej najnowszej książce "Rekapitulacja", w której m.in. demaskuje fałszywą twarz UE jako tworu opartego na wspólnocie i solidarności
Rekordowe straty rosyjskiej armii w ostatnich tygodniach. Zdaniem Dmytra Antoniuka, korespondenta Radia Wnet w Kijowie może to świadczyć o trwającej ukraińskiej kontrofensywie.
O sytuacji na ukraińskiej wojnie mówił w Radiu Wnet korespondent stacji w Kijowie, Dmytro Antoniuk.
Ze słów prezydenta wynika, że kontrofensywa trwa. Osobiście wolałbym, by panowała wokół tego cisza, bo nie lubię PR-u w czasie wojny– zaznaczył.
Nieustające ataki dronów
Jak poinformował, noc w Kijowie znów była niespokojna. Kolejny atak dronów spowodował zniszczenia, m.in. uszkodzenie linii trolejbusowej.
Antoniuk podkreślił też, że mimo trudnej retoryki między politykami w Warszawie i Kijowie, współpraca wojskowa trwa.
Ukraina zaproponowała Polsce wspólny projekt obrony przed dronami, by nie powtórzyła się sytuacja z początku września. Wizyta ministra obrony w Kijowie to potwierdza– mówił.
Według danych ukraińskiego sztabu, w ciągu ostatniej doby zlikwidowano ponad 1150 rosyjskich żołnierzy i oficerów.
To rekordowy wynik w ostatnim czasie– podkreślił korespondent.
Magdalena Czarnik apeluje do rodziców, by do 25 września złożyli deklarację o rezygnacji dzieci z zajęć edukacji zdrowotnej. – To lukrowana trucizna, której celem jest zniszczenie rodziny – ostrzega.
Prezes Stowarzyszenia Rodzice Chronią Dzieci, Magdalena Czarnik, ostrzega przed wprowadzeniem do szkół nowego przedmiotu „edukacja zdrowotna”. Jej zdaniem, w rzeczywistości jest to próba narzucenia dzieciom kontrowersyjnej edukacji seksualnej.
To lukrowana trucizna. Nie chodzi tylko o seksualizację czy deprawację dzieci, ale o wychowanie człowieka niezdolnego do stworzenia rodziny i podjęcia odpowiedzialności wychowawczej– podkreśla Czarnik.
Seksualizacja czy edukacja?
Jak zaznacza, obecna podstawa programowa zawiera już niebezpieczne treści, takie jak nauczanie trzynastolatków, że współżycie można rozpocząć „za obopólną zgodą”, czy wprowadzanie tematów płynnej tożsamości płciowej i praw osób LGBT.
To dopiero początek. W krajach zachodnich z czasem pojawiały się coraz bardziej obsceniczne i pornograficzne elementy– mówi.
Cezura dotycząca decyzji rodziców
Czarnik przypomina, że rodzice mają prawo wycofać dzieci z zajęć edukacji zdrowotnej, ale muszą to zrobić do 25 września.
Wystarczy krótka deklaracja w szkole. Formularze są dostępne na stronach organizacji społecznych. Po tym terminie dziecko nie będzie mogło zrezygnować, a nieobecności będą odnotowywane– wyjaśnia.
To data graniczna. Od rodziców zależy, czy uda się zatrzymać ten proces niszczenia polskiej szkoły i rodziny– podsumowuje.
Ambasador Palestyny w Polsce Mahmoud Khalifa krytykuje Stany Zjednoczone za weto w sprawie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ zawierającej wezwanie do zawieszenia broni w Stefie Gazy.
Prof. Andrzej Przyłębski ocenił w Poranku Radia Wnet, że Polska nie uzyska reparacji od Niemiec drogą czysto dyplomatyczną. Kluczem jest uświadamianie niemieckiego społeczeństwa i oddolna presja.
Były ambasador Polski w Berlinie, prof. Andrzej Przyłębski, w rozmowie z Radiem Wnet stwierdził, że Polska nie uzyska reparacji od Niemiec wyłącznie drogą dyplomatyczną.
Nie ma żadnego światowego sądu, który by nam je przyznał. Musimy jeździć do Niemiec, uświadamiać tamtejsze społeczeństwo, także na uniwersytetach, poprzez konferencje i wykłady. Dopiero presja opinii publicznej może zmusić niemiecką klasę polityczną do uznania, że Polsce należą się reparacje– mówił profesor.
Zadośćuczynienie w innej formie?
Zdaniem Przyłębskiego temat powraca w nowej formie. Niemcy – jak podkreślił – unikają słowa „reparacje”, podobnie jak w przypadku Namibii, której wypłacono wsparcie finansowe za zbrodnie kolonialne.
Jeśli dziś Berlin rozważa współfinansowanie polskich zakupów zbrojeniowych, to oznacza, że wchodzą w temat rekompensat, nawet jeśli nazywają to inaczej– ocenił były ambasador.
Profesor podkreślił, że inicjatywa prezydenta Karola Nawrockiego, który zaproponował powiązanie pomocy wojskowej z reparacjami, to krok w dobrym kierunku.
To może być początek zmiany myślenia w Niemczech– zaznaczył.
Najważniejsza dla Izraela jest stała przychylność USA - mówi ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich.
Ekspertka związana z Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim Maria Libura komentuje najnowszą reformę służby zdrowia i wskazuje na główne jej bolączki.
Unia Europejska musi z powrotem przekształcić we wspólnotę gospodarczą bez ambicji politycznych - mówi prezydent Centrum im. Adama Smitha pytany o receptę na uzdrowienie Starego Kontynentu.
From the publisher's feed

11 Listeners

9 Listeners

39 Listeners

44 Listeners

7 Listeners

42 Listeners

12 Listeners

14 Listeners

8 Listeners

60 Listeners

30 Listeners

24 Listeners

24 Listeners

34 Listeners

3 Listeners