
Sign up to save your podcasts
Or


mówi dr Bogdan Pliszka w rozmowie z Magdaleną Uchaniuk.
Jak powinna się zmienić linia władz RP wobec Białorusi?
Po rządzie nie spodziewam się jakiejś takiej głębszej refleksji akurat tutaj w tym obszarze. Natomiast spodziewałbym się po tak zwanym dużym pałacu jakiejś refleksji i przynajmniej próbie szukania nawet nieformalnych, ale jakichś tam kontaktów z Białorusią po to, żeby powoli, powoli odbudowywać te stosunki, po to, żeby po prostu prowadzić realną politykę, przyjąć do wiadomości to, że na Białorusi prezydentem jest Łukaszenko i przestać opowiadać o tym, że my tam zaprowadzimy demokrację [...]wskazuje gość "Odysei Wyborczej". Jak dodaje, powinniśmy wzorować się na Waszyngtonie, który ostatnio stara się traktować Mińsk podmiotowo, nie zaś jako "chłopca do bicia".
/awk
Redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy" Paweł Lisicki ocenia, że lider Konfederacji Sławomir Mentzen wielokrotnie prezentuje zachowania nieprzemyślane i niedojrzałe.
To skandal – mówi w Poranku Radia Wnet Rafał Mekler o blokadzie granicy polsko-białoruskiej. Przewoźnicy zostali bez pomocy, a straty mogą iść w setki milionów złotych.
Około tysiąca polskich ciężarówek i kilkanaście autobusów utknęło po białoruskiej stronie granicy po jej nagłym zamknięciu przez rząd w czasie manewrów Zapad 2025. Rafał Mekler, lider Konfederacji na Lubelszczyźnie i przedsiębiorca, alarmuje, że brak działań ze strony polskich władz grozi poważnymi stratami.
To skrajnie nieodpowiedzialne. Polskie pojazdy mogą zostać w świetle białoruskiego prawa skonfiskowane. Przewoźnicy piszą do ministerstwa, ale nikt nie potrafi powiedzieć, kiedy granica zostanie otwarta– podkreśla Mekler.
Jak wyjaśnia, przepisy białoruskie uniemożliwiają polskim ciężarówkom powrót przez Litwę. Mogą one wjeżdżać tylko przez polsko-białoruskie przejścia i poruszać się wyłącznie po wyznaczonych trasach, pod ścisłym nadzorem GPS-u.
Transport przez Białoruś, mimo trudnej sytuacji politycznej, pozostaje kluczowy dla wielu firm.
To nie tylko kierunek białoruski. Często towary jadą dalej – do Kazachstanu, Mongolii, Kirgizji czy Uzbekistanu. Alternatywna trasa przez Turcję jest dwukrotnie droższa– tłumaczy polityk.
Mekler zwraca też uwagę, że wciąż nie rozwiązano problemu konkurencji ukraińskich przewoźników, którzy masowo wjeżdżają do Polski pustymi ciężarówkami, zabierają ładunki z Podkarpacia i Lubelszczyzny i wywożą je na Zachód.
Ten proceder trwa, a państwo pozostaje bierne– podsumowuje.
Sławomir Mentzen wyraźnie ustawia się przeciwko PiS-owi – ocenia Mariusz Staniszewski. Publicysta nazywa tę strategię niedojrzałą i ostrzega, że może zagrozić przyszłym sukcesom całej prawicy.
Sławomir Mentzen coraz wyraźniej pozycjonuje się przeciwko Prawu i Sprawiedliwości – ocenia dziennikarz i publicysta Mariusz Staniszewski w Poranku Radia Wnet.
Walczy o prawicowy elektorat, ale robi to w sposób, który pokazuje jego brak doświadczenia. Partie mniejszościowe nie mogą stawiać warunków zaporowych, bo same eliminują się z udziału w rządach– mówi.
Zdaniem Staniszewskiego, lider Konfederacji ustawia się w roli „antypis i antywszyscy”, co odcina mu możliwość manewru wewnątrz prawicy.
Część Konfederacji chciałaby współrządzić i odsunąć obecny gabinet Tuska, Sikorskiego, Kosiniaka-Kamysza czy Hołowni. Mentzen koncentruje się jednak na konflikcie z PiS-em– zauważa.
PiS i Konfederacja umie razem
Publicysta przypomina, że wybory prezydenckie pokazały skuteczność paktu o nieagresji PiS-u i Konfederacji.
Dzięki temu udało się zablokować Trzaskowskiego i lewicową agendę. Sukcesem całej prawicy jest prezydent Nawrocki. Jeśli Mentzen teraz idzie na kontrze, ten sukces za dwa lata może się nie powtórzyć– podkreśla.
Według Staniszewskiego PiS nie musi rozbijać Konfederacji, bo ta jest już wewnętrznie podzielona. Po wyborach mogą powstać dwa oddzielne kluby parlamentarne.
W tym kontekście postawa Mentzena jest po prostu niedojrzała– ocenia.
Koalicja Obywatelska tonie
Komentując sytuację koalicji rządzącej, Staniszewski zgadza się z Adamem Bielanem: To chwiejna konstrukcja. Brakuje spójnej wizji, wszyscy się zwalczają. Każdy wariant sondażowy pokazuje, że ta koalicja oddaje władzę.
Najmocniej oberwało się jednak PSL-owi.
Notowania są dramatyczne, około 1,5 proc., czyli na poziomie Bezpartyjnych Samorządowców. Mając wicepremiera i ministrów, osiągają takie poparcie. To pokazuje, że Kosiniak-Kamysz zawiódł jako lider i polityk
– mówi Staniszewski. Dodaje, że kryzys PSL-u jest dziś głębszy niż kiedykolwiek w III RP.
To nie będą łatwe rozmowy – mówi w Poranku Radia Wnet Cezary Gmyz o wizycie prezydenta Karola Nawrockiego w Niemczech. W agendzie trudne tematy, w tym reparacje wojenne.
Prezydent Karol Nawrocki odbywa dziś wizytę w Berlinie, gdzie spotka się m.in. z prezydentem Frankiem-Walterem Steinmeierem i kanclerzem Friedrichem Mertzem. W ocenie Cezarego Gmyza, dziennikarza i publicysty, nie będą to łatwe rozmowy.
W odróżnieniu od wizyt we Włoszech czy Stanach Zjednoczonych, tutaj politycy nie są wielbicielami Karola Nawrockiego. Wręcz przeciwnie, był on przez cały okres kampanii atakowany przez niemieckie media– mówi Gmyz w Poranku Radia Wnet. Jak dodaje, prezydent zamierza poruszyć m.in. temat reparacji wojennych, co od lat budzi sprzeciw Niemiec.
Reparacje dla Polski
Choć Berlin konsekwentnie odrzuca polskie roszczenia, w niemieckiej debacie pojawiły się sugestie o możliwym wsparciu flanki wschodniej NATO w ramach zadośćuczynienia.
Na pewno z tego powodu nie są szczęśliwi, dlatego że Niemcy od lat odrzucają nasze roszczenia reparacyjne, twierdząc, iż prawna możliwość ich uzyskania wygasła w 1953 roku. My tego zdania oczywiście nie podzielamy, natomiast jest to kwestia sporna. Rząd jest zobowiązany uchwałą Sejmu do zabiegania o odszkodowania, ale Niemcy stawiają tutaj bardzo duży opór. Choć ostatnio pojawiły się pewne zmiany akcentów – padła sugestia ze strony niemieckiej, że w ramach pewnego rodzaju zadośćuczynienia mogliby wesprzeć flankę wschodnią– zaznacza publicysta.
Za sukces uznaje fakt, że kanclerz Friedrich Mertz sam poprosił o spotkanie z polskim prezydentem.
Zazwyczaj zagraniczni przywódcy spotykają się jedynie ze swoimi odpowiednikami, a w Niemczech jest nim prezydent Steinmeier. Oczywiście uprawnienia kanclerza Friedricha Mertza są znacznie większe i to spotkanie będzie zapewne ważniejsze niż rozmowa z prezydentem– tłumaczy Gmyz.
„Tymczasowy” Tusk?
Według niego niemiecka klasa polityczna postrzega obecny rząd Donalda Tuska jako „tymczasowy”, dlatego Berlin przygotowuje się na możliwy powrót prawicy do władzy.
To wizyta zapoznawcza. Mertz chce wiedzieć, z kim będzie miał do czynienia w przyszłości– ocenia dziennikarz.
Wizyta prezydenta w Berlinie odbywa się w momencie, gdy w Niemczech rośnie poparcie dla AfD.
To raczej triumf niż klęska, bo partia zaczyna zdobywać poparcie także na zachodzie, a dotąd była zdominowana przez wschodnie landy– zauważa Gmyz.
Były minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau podkreśla, że mimo trudnego charakteru współpracy, strategiczny sojusz Polski z USA zdał egzamin w obliczu rosyjskiego zagrożenia.
mówi Jarosław Lewandowski, redaktor naczelny pisma "Strzał w rozmowie z Wiktorem Świetlikiem. Przyczynkiem do rozmowy są pojawiające się po zamordowaniua Charliego Kirka głosy, że do zbrodni doprowadziło m.in. zbyt liberalne amerykańskie ustawodawstwo jeżeli chodzi o dostęp do broni palnej.
mówi Robert Winnicki, komentując medialną burzę po tym, jak lider Nowej Nadziei zagłosował przeciwko penalizacji "Ideologii banderowskiej", na mocy poprawki zgłoszonej przez Prawo i Sprawiedliwość do ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy tymczasowo przebywającym w Polsce.
Gość "Popołudnia Wnet" wskazuje, że Konfederacja musi być świadoma konsekwencji bliskiej współpracy z PiS-em. Prognozuje, że można się spodziewać prób wchłonięcia ugrupowania Mentzena i Bosaka przez większego prawicowego gracza.
O tym, czy PiS i Konfederacja wejdą w koalicję, ostatecznie zdecyduje sejmowa arytmetykakonkluduje rozmówca Wiktora Świetlika.
Piotr Czosnyka, prowadzący audycji Polish Waves w Cambridge Radio, opowiada o życiu Polaków w Cambridge, swojej działalności radiowej i... bibliotekarskiej!
Założyciel Fundacji Identitas Tomasz Kaźmierowski mówi o wyjątkowej wyspie Uløya. Już 27 września rozpoczną tam się coroczne warsztaty dla pisarzy nominowanych do literackiej nagrody Identitas. Gość Radia Wnet opowiada o twórczej atmosferze panującej podczas tego wydarzenia i mówi jak ono wygląda. W tym roku do Norwegii zawita również Małgorzata Kleszcz, która na bieżąco będzie zdawać relacje z Uløyi!
Alina Łapińska opowiada o ciekawym projekcie Julian Cochran Foundation, który ruszy już 1 października w Hali Koszyki. Przestrzeń Kibica Konkursu Chopinowskiego zakłada transmisje z konkursowych przesłuchań, którym towarzyszyć będą m.in. koncerty muzyki klasycznej i jazzowej oraz wykłady i spotkania.
Artur Pawłowski i Anna Folta (Koalicja sąsiedzka Prosimy ciszej) wnoszą o wprowadzenie ograniczenia sprzedaży alkoholu na warszawskim Śródmieściu w godzinach 22:00-06:00. Mówią o ciemnej stronie życia w centrum stolicy i odnoszą się do dotychczasowych decyzji Rady Miasta.
Prof. Rafał Syska zaprasza na wystawę „Lalka” Wojciecha Jerzego Hasa. W ekspozycji znajdą się m.in. elementy scenografii, kostiumy i pamiątki pochodzące z wyjątkowej adaptacji filmowej powieści Bolesława Prusa. Wystawa jest dostępna dla zwiedzających w Galerii Kordegarda do 12 października.
Artur Pawłowski i Anna Folta z koalicji mieszkańców „Prosimy ciszej” opisują życie w centrum Warszawy, gdzie nocna sprzedaż alkoholu oznacza hałas, śmieci i mniejsze poczucie bezpieczeństwa.
1 września koalicja „Prosimy ciszej” opublikowała petycję, w której wnoszą o wprowadzenie ograniczenia sprzedaży alkoholu w godz. 22:00-06:00.
~ mówi Artur Pawłowski, mieszkaniec ulicy Chmielnej. Zwraca też uwagę na to, że w skutek nocnych imprez, Śródmieście staje się miejscem nieprzyjaznym dla mieszkańców. Anna Folta zauważa, że problem wszechobecnego alkoholu sprawia realne zagrożenia:
Straż Miejska i Policja nie dają rady obsługiwać wszystkich zgłoszeń. Ograniczenie sprzedaży od 22.00 zmniejszyłoby liczbę interwencji i poprawiło bezpieczeństwo.Spór w Radzie Miasta
W najbliższy czwartek 18 września o godzinie 10:00 odbędzie się posiedzenie Rady Miasta Warszawy, gdzie ponownie rozpatrzony będzie projekt ustawy o wprowadzeniu omawianych ograniczeń. Wcześniejsze próby skończyły się fiaskiem. Jak mówi mieszkaniec Śródmieścia, zaproponowano inne rozwiązanie:
Rok temu odbyły się konsultacje, gdzie mieszkańcy wypowiedzieli się w tym temacie i w przeważającej większości byli za wprowadzeniem ograniczenia od godziny 22.00 do godziny 6.00. W efekcie tych konsultacji pojawił się projekt Pana Prezydenta Rafała Trzaskowskiego, który zakładał ograniczenie sprzedaży alkoholu, ale od godziny 23 do godziny 6 rano, nie od godziny 22:00 Także w tej chwili nad tymi dwoma projektami będą decydowali radni w najbliższy czwartek.Do opisanej wyżej sytuacji odnosi się także Anna Folta, które reprezentuje również organizację „Miasto jest nasze” i jest Radną Dzielnicy Śródmieście. Uczestniczyła w poprzednim posiedzeniu, gdzie reprezentowała interesy mieszkańców:
Ku rozczarowaniu mieszkańców nasza propozycja została odrzucona. Liczyli oni, że radni Koalicji Obywatelskiej poprą rozwiązanie zakładające zakaz sprzedaży od godziny 22, która w naszym kręgu kulturowym uchodzi za czas przeznaczony na ciszę i odpoczynek, zwłaszcza w dni powszednie. Niestety, radni opowiedzieli się za projektem prezydenckim, przewidującym ograniczenie dopiero od godziny 23.Zapytany o powody odrzucenia uchwały, Artur Pawłowski odpowiada:
Nie znamy powodów odrzucenia projektu, nikt nie przekazał nam takich informacji. Pojawiały się jedynie dziwne argumenty ze strony radnych z innych dzielnic, których trudno było nam przyjąć. Tymczasem podstawowym problemem pozostaje bezpieczeństwo w centrum stolicy. Wprowadzenie ograniczeń mogłoby także utrudnić dostęp do alkoholu osobom nadużywającym go. Najważniejsze jednak jest to, że mamy potwierdzone dane i setki, jeśli nie tysiące zgłoszeń mieszkańców do policji. Obecnie w tej części miasta po prostu jest niebezpiecznie.Prowadzący audycji Cała naprzód zauważają, że ograniczenie sprzedaży alkoholu zostało już wprowadzone w innych miastach, co przyniosło pozytywne skutki:
O 30% zmniejszyła się liczba pacjentów w szpitalach nocą~ mówi Konrad Mędrzecki.
Czekając na decyzję
Artur Pawłowski zachęca do odwiedzenia strony prosimyciszej.pl i wsparcia inicjatywy mieszkańców:
My jako mieszkańcy nie czekamy biernie. Informujemy o naszym problemie i zbieramy głosy poparcia/ab
From the publisher's feed

11 Listeners

9 Listeners

39 Listeners

44 Listeners

7 Listeners

42 Listeners

12 Listeners

14 Listeners

8 Listeners

60 Listeners

30 Listeners

24 Listeners

24 Listeners

34 Listeners

3 Listeners