
Sign up to save your podcasts
Or


Zachowaniem rosyjskiego prezydenta rządzi logika zastraszania, mówi: "bójcie się, jestem nieobliczalny i nieodpowiedzialny" - mówi b. ambasador RP w Moskwie.
Putin udowodnił, że nie jest w stanie, nie jest gotów, albo być może nie może odpowiedzieć na inicjatywę Trumpa. I to, co się dzieje, oznacza, że on te inicjatywy odrzuciłocenia prof. Włodzimierz Marciniak w rozmowie z Mikołajem Murkocińskim. Jak podkreśla, odpowiedzią Polski i całego Zachodu na tę niechęć Putina do jakiegokolwiek porozumienia powinno być zwiększanie własnych zdolności obronnych.
Po dwudziestu latach rozwoju polskie firmy biotechnologii medycznych znalazły się na zakręcie. Upadek, regres i zwolnienia wybitnych specjalistów grożą firmom, które opracowują innowacje "first in class" - całkowicie nowe terapię i leki.
Gościem Limes inferior jest Marta Winiarska, prezes Związku Innowacyjnych Firm Biotechnologii Medycznych BioInMed.
Wykładowca akademicki komentuje reakcję Stanów Zjednoczonych na atak dronów w Polsce. Omawia także kwestię polskiej obronności w związku z tym wydarzeniem.
mówi Grzegorz Kuczyński w rozmowie z Łukaszem Jankowskim.
Władimir Putin tutaj osiągnął swój cel. Bo tu nie chodzi o to, że Polacy mają wysłać żołnierzy na Ukrainę. Moim zdaniem te działania sprawiły, że te nastroje będą jeszcze bardziej speciwne wysyłaniu polskich żołnierzy na Ukrainę. Ta cała operacja rosyjska, ona raczej sprawi, że my tutaj na miejscu powinniśmy zadbać o własne bezpieczeństwo, rozbudowę systemów antydronowych.przestrzega ekspert.
Prezydent USA nie zareagował bardzo ostro na wymierzony w Polskę atak; dalsze kroki będzie podejmował zapewne w zależności od postępów procesu pokojowego na Ukrainie- mówi dziennikarz.
Były kandydat na prezydenta naświetla kwestię ekonomiczne po wczorajszym ataku dronowym. Wyraża swoje zaniepokojenie stanem naszego państwa.
W rozmowie z Hanną Tracz rzecznik prasowy MKiŚ Marek Pogorzelski odpiera oskarżenia, jakoby system kaucyjny opakowań po napojach był nieprzygotowany. Zasady są znane od dobrych 2 lat - podkreśla.
Piotr Witt w najnowszej Kronice Paryskiej komentuje upadek rządu Bayrou, słabnącą pozycję Macrona, kryzys turystyki i piramidalny dług Francji. – To była agonia od samego początku – podkreśla.
W najnowszej Kronice Paryskiej Piotr Witt skupił się na polityce i gospodarce Francji. Komentował upadek rządu François Bayrou, sytuację Emmanuela Macrona oraz problemy budżetowe kraju. Sporo miejsca poświęcił także kryzysowi turystyki we Francji, która – mimo 100 milionów odwiedzających – zarabia znacznie mniej niż Hiszpania.
Rząd Bayrou upadł cicho jak moneta upuszczona na dywan – bez dźwięku, bez brzęku, bez wstrząsu. Agonia zaczęła się w momencie jego powołania– mówił Witt, wskazując, że Macron wybrał polityka, który w swojej karierze nie przeprowadził żadnej reformy.
Francja tonie
Publicysta krytycznie ocenił też sytuację gospodarczą Francji.
Przed Francją wyrósł wysoki mur pożyczonych pieniędzy. Francuska ściana płaczu, o którą każdy najbardziej pomysłowy rząd musi rozbić sobie głowę– komentował, przypominając, że w budżecie brakuje 44 miliardów euro.
Witt zwrócił uwagę na spadek ruchu turystycznego o 25 proc. i utratę dawnego charakteru Paryża. Wspomniał też o nowym premierze Sébastienie Lecornu, dotychczasowym ministrze armii, którego nazywa „człowiekiem Macrona”.
Po incydencie z dronem w powiecie radzyńskim starosta Szczepan Niebrzegowski apeluje o spokój. Jego zdaniem celem Rosjan jest wywołanie paniki wśród mieszkańców przygranicznych powiatów.
W okolicach Wochynia w powiecie radzyńskim spadły fragmenty drona.
Moja rola jako starosty to przekazać sprawę służbom. Obiekt spadł na polu, ok. 200–300 metrów od zabudowań– mówi w Poranku Radia Wnet starosta radzyński Szczepan Niebrzegowski.
Podkreśla, że incydent nie był przypadkiem.
Jeden czy dwa obiekty można uznać za przypadek, ale nie dziewiętnaście czy dwadzieścia. To próba wywołania strachu wśród mieszkańców kolejnych powiatów przy granicy– ocenia.
Niebrzegowski zaapelował do mieszkańców o zachowanie spokoju.
Panika daje satysfakcję tym, którzy tego dokonują. Jesteśmy w NATO, mamy parasol ochronny USA. Naszym obowiązkiem jest wzmacniać obronę i działać tak, by nikomu nie opłacało się nas zaatakować– podkreśla.
Incydent z dronem w Wyrykach pokazuje, jak realne jest zagrożenie dla mieszkańców Lubelszczyzny. Samorząd chce przyspieszenia budowy Tarczy Wschód i utworzenia jednostki wojskowej we Włodawie.
Noc z 9 na 10 września przyniosła poważne naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej – rosyjskie drony zostały wykryte i częściowo zestrzelone przez siły powietrzne. Tej samej nocy w miejscowości Wyryki (powiat włodawski) fragmenty drona uderzyły w prywatny dom – uszkodzony został dach i samochód stojący na posesji, ale nikomu nic się nie stało. Na miejscu były cztery zastępy straży pożarnej.
Starosta włodawski Mariusz Zańko w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim w Poranku Radia Wnet podkreśla, że takie incydenty pokazują, jak bardzo przygraniczny region potrzebuje dodatkowych działań obronnych i wsparcia.
To my tutaj żyjemy na co dzień i najbardziej odczuwamy skalę zagrożenia. W ostatnim czasie w promieniu powiatu włodawskiego mieliśmy aż sześć przypadków przekroczenia granicy przez drony– mówi.
Zańko przypomina, że rozwój garnizonów wojskowych w Chełmie i Białej Podlaskiej oraz utworzenie XIX Nadbużańskiej Brygady Obrony Terytorialnej były właściwymi decyzjami, ale potrzeba więcej.
Kontynuacja działań związanych z rozbudową granicy i jednostek wojskowych jest konieczna, bez względu na to, czy protestują politycy czy ekolodzy. Musimy rozwijać monitoring, budować zapory i wzmacniać obecność wojska– dodaje.
Kolejna jednostka na wchodzie Polski?
Samorząd prowadzi rozmowy z MON i Regionalnym Zarządem Infrastruktury na temat utworzenia jednostki wojskowej we Włodawie.
Mam nadzieję, że w tej trudnej sytuacji otrzymamy zielone światło na przeniesienie tu batalionu WOT– podkreśla starosta.
Za ważne uważa także wzmocnienie lokalnej służby zdrowia.
Szpitale powiatowe na granicy są w trudnej sytuacji finansowej, a jednocześnie to one udzielają pomocy żołnierzom, strażnikom i – w razie tragedii – cywilom. Zabezpieczenie medyczne granicy jest równie potrzebne jak budowa zapory– zaznacza Zańko.
Według starosty, lokalne służby – policja, straż pożarna, wojsko oraz samorząd – zadziałały sprawnie i szybko, a marszałek województwa lubelskiego zadeklarował wsparcie finansowe na odbudowę domu.
W tej skali udało się pomóc. Ale musimy szkolić się i rozwijać, aby być przygotowanymi na jeszcze większe ataki i straty– podsumowuje Zańko.
From the publisher's feed

11 Listeners

9 Listeners

39 Listeners

44 Listeners

7 Listeners

42 Listeners

12 Listeners

14 Listeners

8 Listeners

60 Listeners

30 Listeners

24 Listeners

24 Listeners

34 Listeners

3 Listeners