
Sign up to save your podcasts
Or


Dziennikarki Radia Wnet znajdują się w Tucholi, gdzie odbywa się już druga edycji muzycznego festiwalu Brda Jazz Festiwal. Rozmawiają z uczestnikami wydarzenia.
Korespondent Radia Wnet omawia wybory prezydenckie, które miały miejsce ostatnio w Boliwii. Wspomina również o procesie Alvaro Uribe oraz rozwiązania sprawy kartelu De Los Soles.
Ekspert ds. Bliskiego Wschodu w rozmowie z Mikołajem Murkocińskim omawia decyzję premiera Izraela o okupacji Strefy Gazy i jego plany na przyszłość.
Przebywający w Wilnie Konrad Mędrzecki rozmawia z Angela Aydukienią, uczącą w gimnazjum Stanisława Moniuszki w podwileńskich Kowalczukach.
Ekspert ds. gospodarki i polityki państw basenu Morza Śródziemnego naświetla sytuację państw Maghrebu, ich relacje z Francją oraz rolę Polski w kontekście powyższych państw.
W 2025 roku dopłacimy 10–15 mld zł do zielonej energii. To nie jest tania energia – zaznacza w Radiu Wnet doradca prezydenta Sławomir Mazurek, broniąc decyzji Karola Nawrockiego o wecie.
W Poranku Radia Wnet Sławomir Mazurek, doradca prezydenta ds. klimatu i środowiska stwierdził, że „prezydent chroni Polaków przed złymi przepisami”. Decyzję Karola Nawrockiego o wecie ustawy wiatrakowej nazywa odważną i konieczną. Mazurek przypomina, że w kampanii wyborczej prezydent zapowiadał weryfikację projektów mogących uderzać w obywateli.
Ta ustawa niosła ryzyka szczególnie dla mieszkańców wsi, bo wiatraki nie powstają w Wilanowie, tylko na terenach niezurbanizowanych. Skrócenie odległości do 500 metrów oznaczałoby spadek wartości gruntów i komfortu życia– mówi doradca prezydenta.
Stracą m.in. mieszkańcy wsi
Przypomina też słowa byłego ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego.
Na to zwracał uwagę również minister Ardanowski, dobrze znający kwestie wsi. Pisał, że to odważna decyzja prezydenta – decyzja podjęta wbrew silnym lobby korzystającym z dopłat do zielonej energii.– podkreśla Mazurek.
Zdaniem doradcy, narracja rządu o „tanim prądzie” i „najtańszych źródłach” jest fałszywa.
To nie jest ustawa o tanim prądzie, bo ceny nie spadną. A OZE nie są najtańsze. W 2025 roku dopłacimy 10–15 mld zł do zielonej energii – poprzez taryfy, gwarancje cen czy fundusze. Gdyby były konkurencyjne, dotacje nie byłyby potrzebne. Każdy z nas w rachunku płaci opłatę OZE– zaznacza.
Źródła odnawialne
Mazurek zwraca uwagę, że Polska już i tak rozwijała odnawialne źródła. –
Mimo zasady 10H liczba OZE zwiększyła się pięciokrotnie, a wiatraków podwoiła się za rządów Zjednoczonej Prawicy. Można to robić zrównoważenie. Tymczasem dziś lobby chce biznesu opartego na dotacjach, za które płacą Polacy– mówi.
Suwerenność i bezpieczeństwo
Odnosząc się do zarzutów o „blokowanie transformacji”, Mazurek odpowiada, że „suwerenność mogą zapewnić tylko źródła stabilne i elastyczne, a nie pogodozależne. Fundamentem musi być atom”.
Dopóki go nie mamy, korzystajmy z tego, co mamy – z węgla– podkreśla.
Doradca prezydenta podsumowuje: – „Prezydent już złożył w Sejmie projekt tarczy z zapisami dotyczącymi cen energii. Rząd ma miesiąc, by ją przegłosować. 1 października może wejść w życie i realnie chronić Polaków”.
Tomasz Wybranowski w tym tygodniu zabiera nas w podróż przez Dublin. Tym razem skupa się na nowej wystawie o irlandzkich kobietach, a także opowiada m.in. o Phoenix Park oraz zespole U2.
To rząd zaczął grę polityczną, a reakcja prezydenta jest tylko odpowiedzią – mówi w Poranku Radia Wnet Łukasz Warzecha, komentując spór o ustawę wiatrakową i zamrożenie cen energii.
Łukasz Warzecha, komentując w Poranku Radia Wnet weto wobec ustawy wiatrakowej, krytykuje rządową narrację i ostrzega, że spektakularne działania mają przykryć problemy finansowe państwa. Warzecha podkreśla, że decyzja prezydenta Karola Nawrockiego nie powinna być zaskoczeniem.
Zastanawiałem się, co w tej sytuacji zrobiłby Andrzej Duda. Pewnie podpisałby ustawę ze względu na mrożenie cen energii. Ale mamy już innego prezydenta, który działa bardziej zdecydowanie. Dlatego nie rozumiem tej ekscytacji – bo można się było tego spodziewać. A sam manewr z połączeniem dwóch spraw w jednej ustawie był wyjątkowo ordynarny. Tłumaczenie rządu, że to rzekomo systemowe rozwiązanie, jest fałszywe. Co ma wspólnego doraźne mrożenie cen energii z systemowymi rozwiązaniami dotyczącymi OZE? Nic– mówi.
Polityczna gra
Zdaniem publicysty, to właśnie rząd rozpoczął polityczną grę.
Zabawne jest, że minister Motyka zarzuca prezydentowi grę polityczną. Tymczasem to rząd zaczął – umieszczając w jednej ustawie i mrożenie cen, i kwestie wiatraków. To reakcja prezydenta jest odpowiedzią– ocenia Warzecha.
Wiatraki nie obniżą cen?
Publicysta krytykuje także argumenty rządu, że wiatraki obniżą ceny energii.
To demagogia. Ceny energii w Europie są sztucznie podwyższane przez system ETS, czyli podatek nałożony na węgiel i gaz. To nie jest rynek. A energetyka wiatrowa ma skutki uboczne: uciążliwości dla mieszkańców, niszczenie krajobrazu, a do tego problem utylizacji turbin, które po dekadzie trzeba wymieniać. To zupełnie inaczej niż przy źródłach konwencjonalnych– wylicza.
Według Warzechy, konflikt między rządem a prezydentem ma wymiar nie tylko merytoryczny, ale i prestiżowy. – „To pierwsze spektakularne starcie obozu prezydenckiego z rządowym. W dużej mierze walka o wiarygodność w momencie, gdy dopiero zaczyna się koabitacja– wskazuje.
Zmiana, która zaszła - otwarcie zawodu sędziego na najwybitniejszych przedstawicieli innych zawodów prawniczych to ogromna wartość - mówi członkini zarządu Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów Equitas.
To chaos, degradacja prawa i brak szacunku dla ustaw – mówi Dagmara Pawełczyk-Woicka. Rzeczniczka KRS ujawnia kulisy próby wejścia do siedziby Rady i krytykuje działania ministrów sprawiedliwości.
Dagmara Pawełczyk-Woicka, rzeczniczka i przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa w rozmowie z Radiem Wnet opisuje kulisy próby wejścia do siedziby KRS oraz spór o rzeczników dyscyplinarnych. Ujawnia, że w KRS przygotowywane jest zawiadomienie o usiłowaniu włamania.
Chodzi o próbę wejścia do pomieszczeń i przywłaszczenia dokumentów KRS. Próbowano użyć kart, a nawet podstępnie uzyskać karty właściwe od ochrony. To naprawdę nieprawdopodobne, bo ten pan z Ministerstwa Sprawiedliwości jest sędzią– relacjonuje.
Spór o dublerów
Według niej, działania przedstawiciela resortu miały odbywać się z upoważnienia Mariusza Ulmana, jednego z rzeczników dyscyplinarnych.
Ale to nie zmienia oceny sytuacji: pod nieobecność pracowników ktoś próbował wejść do biur i zabrać dokumenty. On się z tym nawet nie kryje– mówi szefowa KRS.
Spór narasta, bo – jak wyjaśnia – mamy obecnie sytuację „dublerów”.
Były minister Adam Bodnar odwołał dwóch rzeczników głównych, działając poza kompetencjami. Nowy minister Waldemar Żurek odwołał kolejnego zastępcę rzecznika, także bez podstawy prawnej. To stanowiska kadencyjne, minister nie ma prawa ich odwoływać– podkreśla Pawełczyk-Woicka.
Niszczenie porządku prawnego
Dodaje, że dziś to Sąd Najwyższy w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej będzie decydował, którego rzecznika dopuści do udziału w sprawach.
Pan Ulman w ogóle nie pojawia się w Radzie, tylko wysyła korespondencję, w której próbuje wmówić mi, że łamię prawo i popełniam przestępstwo. A celem zawiadomień do prokuratury jest, by później uzyskać postanowienie o przeszukaniu siedziby KRS. To nie ma żadnych podstaw– ocenia.
Zdaniem rzeczniczki Rady, cała sytuacja prowadzi do chaosu w wymiarze sprawiedliwości.
To dodatkowy element wprowadzania zamieszania. Ubolewam nad tym, bo to tragiczne dla państwa prawa. Jeżeli do tego dochodzą informacje, że 68 sędziów zamiast do KRS składa wnioski do ministra o przedłużenie prawa do orzekania po 65. roku życia, to jest to wprost złamanie ustawy– mówi.
I konkluduje: – „Ktoś nie szanuje obowiązujących przepisów. To przerażające. To degrengolada prawa i całego środowiska prawniczego”.
From the publisher's feed

11 Listeners

9 Listeners

39 Listeners

44 Listeners

7 Listeners

42 Listeners

12 Listeners

14 Listeners

8 Listeners

60 Listeners

30 Listeners

24 Listeners

24 Listeners

34 Listeners

3 Listeners