
Sign up to save your podcasts
Or


Prowadzący "Studio Szanghaj" przybliża perspektywę Chin na spotkania związane z rozwiązaniem konfliktu na Ukrainie. Tłumaczy marginalne podejście azjatyckiego giganta do Europy.
mówi Anna Bryłka w rozmowie z Jaśminą Nowak. Europosłanka przypomina, że:
My od początku sprzeciwialiśmy całemu temu mechanizmowi, dlatego że po pierwsze, cały ten fundusz jest sfinansowany z nowych zasobów własnych Unii Europejskiej, w tym z nowego wspólnego unijnego długu, ze wspólnych nowych zasobów własnych w postaci właśnie unijnych podatków. Po drugie, te wszystkie środki finansowe są znaczone, to znaczy je trzeba wydawać na konkretne cele, że trzeba realizować kamienie milowe, żeby otrzymywać kolejne transze.W ocenie Anny Bryłki, rząd okłamuje Polaków, rozpowszechniając narrację o tym, że wynegocjowane przez PiS kryteria wydatkowania środków z KPO były niezmienialne. Rozmówczyni Jaśminy Nowak przestrzega, że cele klimatyczne, będące motywem przewodnim KPO, stoją w sprzeczności z interesem polskich rolników.
Nie Rosja przegrywa tę wojnę, tylko Zachód i Ukraina – przekonuje w Poranku Radia Wnet Marek Budzisz, ekspert z Strategy & Future.
W Poranku Radia Wnet Marek Budzisz, ekspert ds. międzynarodowych z Strategy & Future tłumaczył m.in., że obecne rozmowy wokół przyszłości Ukrainy nie dotyczą zwycięstwa nad Rosją, lecz ograniczenia skali porażki Zachodu.
Budzisz podkreśla, że gwarancje dla Ukrainy muszą brać pod uwagę nie tylko scenariusz pozytywny – trwały pokój i odstraszenie Rosji – ale też ryzyko jej ponownej agresji. Przypomina przykład Czeczenii, gdzie Moskwa po kilku latach wróciła i wygrała wojnę.
Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy muszą uwzględniać nie tylko scenariusz pozytywny, czyli odstraszenie Rosji i trwały pokój, ale też scenariusze negatywne. Rosja może po pewnym czasie wrócić do agresji, tak jak wróciła w Czeczenii po pierwszej przegranej wojnie. Dlatego państwa gwarancyjne muszą brać pod uwagę ryzyko bezpośredniego zaangażowania w wojnę z Rosją– zaznacza.
Problem z artykułem 5
Ekspert wskazuje, że mechanizm NATO nie daje automatycznej gwarancji użycia siły. Każde państwo członkowskie samo decyduje o charakterze swojego zaangażowania.
Artykuł 5 przewiduje, że w razie agresji na jedno z państw NATO, pozostałe uznają to za napaść na siebie i podejmują decyzję o odpowiedzi zgodnie z własną oceną i możliwościami. To nie oznacza automatycznego użycia siły wojskowej — każde państwo może zdecydować inaczej, np. z braku zdolności lub woli. Tak samo byłoby w przypadku gwarancji dla Ukrainy: każde państwo samo określiłoby charakter swojego zaangażowania– powiedział.
„Negocjujemy porażkę”
W ocenie Budzisza, Ukraina i Zachód nie realizują swoich celów wojennych.
Nie Rosja przegrywa tę wojnę, tylko Zachód i Ukraina– twierdzi i przypomina, że jeszcze niedawno celem było członkostwo Ukrainy w NATO i odzyskanie terenów okupowanych. Dziś rozmowy dotyczą rezygnacji z obu tych celów i szukania prawnej formuły, jak przedstawić to światu.
Polska w szczególnej sytuacji
Polska – jak zaznacza ekspert – różni się od innych państw NATO, bo udostępnia swoje terytorium. Nawet jeśli Warszawa nie chciałaby angażować się wojskowo, już sama zgoda na wykorzystanie baz przez sojuszników oznacza wejście do wojny.
Dlatego Polska musi negocjować nowy protokół bezpieczeństwa w ramach NATO i systemu bezpieczeństwa Europy Środkowej– podkreśla Budzisz.
Trudno w tej chwili powiedzieć, czy reakcja służb była w pełni adekwatna. Na pewno wiadomo, że miejsce zdarzenia jest dobrze zabezpieczone - mówi Janusz Janiszewski, ekspert rynku lotniczego.
Legalna migracja, w sytuacji gdy przyjeżdżają ludzie do pracy, której nie chcą wykonywać Polacy, jest koniecznością – mówił w Poranku Radia Wnet Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu PiS w Sejmie.
Pakt migracyjny UE to zestaw nowych przepisów regulujących zasady migracji i azylu w całej Unii, wprowadzających m.in. obowiązkową solidarność państw członkowskich. Przyjęty w 2024 roku, zacznie obowiązywać od połowy 2026 roku. Przewiduje m.in. szybsze procedury azylowe, wzmocnione kontrole graniczne, rozbudowę systemu Eurodac oraz mechanizm relokacji migrantów. Państwa, które odmówią przyjęcia wyznaczonej liczby osób, będą musiały zapłacić 20 tys. euro za każdą nieprzyjętą osobę. Polska sprzeciwiała się Paktowi, ale jako członek UE będzie zobowiązana do jego realizacji.
Sprawę migracji w Poranku Radia Wnet komentował Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu PiS w Sejmie.
Legalna migracja, w sytuacji gdy przyjeżdżają ludzie do pracy, której nie chcą wykonywać Polacy, jest koniecznością. Jeśli ci ludzie przyjeżdżają, pracują, a potem wyjeżdżają, to myślę, że bez ich pracy polska gospodarka nie mogłaby się rozwijać– mówił.
Polityk Prawa i Sprawiedliwości odniósł się także do paktu migracyjnego i nielegalne migracji w Europie.
Zagrożeniem dla nas jest nielegalna migracja. Zagrożeniem są też ci, których Niemcy już przerzucają do Polski. Brak stanowczej reakcji Donalda Tuska dowodzi, że się na to godzi. Natomiast ci, którzy przyjeżdżają do pracy, nie są zagrożeniem. Pomieszanie tych dwóch porządków było politycznym pomysłem Donalda Tuska w 2023 roku. Tutaj już pojawia się niuans – „nadmiarowa” legalna migracja. Oczywiście, że nadmiarowa jest problemem, z tym mogę się zgodzić– zaznaczył.
W dalszej część mówił niektórych zagrożeniach, które niesie za sobą nielegalna migracja.
Trzeba zapewnić bezpieczeństwo [obywatelom – red.] wobec nielegalnej migracji, wobec tych, którzy przyjeżdżają nie po to, by pracować, lecz by żyć z zasiłków. Unia Europejska gwarantuje im wysoki poziom świadczeń – nie taki jak w Polsce, tylko jak na Zachodzie Europy. To także ludzie, którzy chcą narzucić swoje porządki, niezgodne z cywilizacją europejską opartą na fundamencie chrześcijańskim– mówił.
Koalicja Obywatelska notuje spadek poparcia. Opozycja już powoli szykuje się do przejęcia władzy za dwa lata. Jeden z możliwych scenariuszy politycznych komentował w Poranku Radia Wnet Piotr Semka.
W najnowszym numerze tygodnika „Sieci” Stanisław Janecki roztoczył perspektywę polityczną, która mogłaby zaistnieć już w 2027 roku. Napisał, że „jeśli marszałek Sejmu wytrzyma presję i przejdzie do ofensywy, przed wyborami w 2027 r. powstanie alternatywna koalicja rządząca”. Według Janeckiego „marszałek Sejmu Szymon Hołownia ma już świadomość, że przygoda jego samego i Polski 2050 w koalicji rządzącej dobiega końca. Musi więc uciec do przodu”. W przyszłej koalicji dziennikarz nie wyklucza też obecności PSL, ponieważ jego zdaniem „Władysław Kosiniak-Kamysz obawia się, że PSL znajdzie się pod progiem wyborczym albo zostanie pożarte przez Tuska, jeśli będzie trwało w obecnych układach”.
Prowadzący Poranek Radia Wnet Łukasz Jankowski przytoczył w Poranku Radia Wnet analizę Janeckiego i pytał Piotra Semkę, dziennikarza tygodnika „Do Rzeczy”, jak ocenia przyszły i na razie futurystyczny scenariusz koalicji PiS-Polska 2050-PSL i czy widzi Szymona Hołownię w roli premiera.
Czy ja się cieszę na hasło „premier Hołownia”? Nie, nie cieszę się. To znaczy, owszem, odsunie to od władzy rząd Tuska i skończy tego typu rządy awanturników, jak pan Żurek, który – można podejrzewać – szykuje jakichś pałkarzy, by wkroczyli do KRS-u. I rzeczywiście, takie rzeczy się skończą. Ale proszę mi nie kazać nagle uważać, że Hołownia, który prezentował się jako polityk często niedojrzały, bardzo chwiejny, nagle stanie się postacią, która odmieni polską politykę na lepsze. To jest polityk, który akceptował aborcję. To jest polityk, który akceptował prześladowania polityków i sądów– mówił.
Semka też nie wierzy w wielkie zmiany polityków, chociaż te były wielokrotnie widziane na naszej scenie politycznej.
Politycy się zmieniają, a stary Semka jest nieufny wobec kogoś, kto jeszcze rok temu był błaznem, tańczącym jak małpka na fotelu marszałka Sejmu i sypiącym głupkowatymi bon motami. Więc ta perspektywa, że taka postać miałaby nagle być traktowana jako premier, budzi mój sprzeciw
– zaznaczył i dodał, że „Semka należy do hołownio-sceptyków”.
Komentując pochlebne ostatnio komentarze Jarosława Kaczyńskiego na temat Szymona Hołowni, stwierdził, że „rozumiem, że Jarosław Kaczyński chce zakończyć jak najszybciej rządy gabinetu, który uważa – z wielu powodów – za bardzo zły dla Polski”
Raz jeszcze powtarzam: ja mam do postaci pana Hołowni bardzo duży dystans i pan Hołownia musiałby się bardzo dużo napracować, aby zyskać moje zaufanie. Na razie uważam to za bardzo ryzykowny projekt– podsumował.
Z tak dysponowaną Igą szans nie miałaby nie tylko Jasmine Paolini, ale nawet lepsze od niej tenisistki - mówi komentator Eurosportu, redaktor portalu Historia Tenisa.
Przywódcy państw Europy Zachodniej są naiwni programowo; większość z nich liczy na powrót do normalnych stosunków z Rosją - mówi socjolog.
Kazimierz Gajowy wraz z gośćmi porusza ważne tematy związane z Libanem. M.in. o rozbrojeniu wszystkich milicji oraz pojawieniu się młodzieży na jubileuszu w Rzymie.
Przewodniczący Stowarzyszenia Katechetów Świeckich komentuje decyzję o zmniejszeniu ilości lekcji religii w szkołach. Rozmowę prowadzą Małgorzata Kleszcz i Konrad Mędrzecki.
From the publisher's feed

11 Listeners

9 Listeners

39 Listeners

44 Listeners

7 Listeners

42 Listeners

12 Listeners

14 Listeners

8 Listeners

60 Listeners

30 Listeners

24 Listeners

24 Listeners

34 Listeners

3 Listeners