
Sign up to save your podcasts
Or


Chce być La Que Sabe - Tą, która wie. Od dawna coś jej mówiło: “Wyrusz w drogę”. Czuła, że potrzebuje spotkać się z sobą, odnaleźć źródło swojej siły. Jednak musiała dojść do ściany, żeby wreszcie to zrobić. Pewnie byłoby jakoś, jakoś by się pozbierała, jakoś dalej by żyła bez tej autopoznawczej wyprawy. Ale kto by chciał żyć jakoś?
W wędrówce po nadbałtyckich miejscach mocy a jednocześnie w wewnętrznej podróży Anety widoczne są refleksy ważnej lektury – „Biegnącej z wilkami“ Clarissy Pinkoli Estés, amerykańskiej pisarki zanurzonej w świecie mitów i baśni, która zachęca kobiety do obcowania z dziką stroną swojej natury. Z dziką, czyli nieudomowioną. Bo kobieta udomowiona – w świecie C.P. Estés – to taka, która zgubiła gdzieś swój talent, tkwiący w niej ogień. Aby to odzyskać, trzeba na jakiś czas zostawić swój świat, pozwolić sobie na odosobnienie, i sprawdzić, czy wystarczająco mocno czujemy sens istnienia.
Czego się o sobie dowiedziała? Przede wszystkim, że walka to nie jest droga.
Trenerka umiejętności psychospołecznych, coach kariery. Prowadzi blog pn. „Jak zmienić pracę i zacząć żyć”. To jej drugie życie zawodowe. Najpierw była nauczycielką. Po 17 latach rzuciła papierami! Autorka książki „Trzy góry do zdobycia".
Pisarka, ekofeministka, kulturoznawczyni. „Istota wszech-czująca w intensywnie intymnej relacji z bytem“. Mama trzech córek. Nastoletnich Mileny i Heleny – nieneurotypowych bliźniaczek i młodszej Jagody. Autorka powieści "Łebki od Szpilki", "Bardo" i "Heksy". Wydawnictwo WAB ogłosiło, że „Heksy“ ukażą się w Stanach! Ciekawe jak to przetłumaczą?:-) To Szpilowe słowotwórstwo... Eh. 🧡 Olga Tokarczuk powiedziała, że to powieść torpeda“. „Nie mogę się doczekać pełnej erupcji jej mocy, by wstrząsnąć światem“ – to już amerykańska wydawczyni Szpili. Fakt. Szpila stworzyła własną kosmowizję, zgodną z coraz bardziej wyczuwalnym – oczywiście nie przez wszystkich – duchem czasów.
Nie przyjęła nagrody Grand Press, najważniejszej nagrody dziennikarskiej w Polsce. Odrzuciła ją, ponieważ w niezrozumiale uwłaczający i przemocowy sposób odrzucono jej inicjatywę – by przy okazji Gali wypowiedzieć kilka ważnych zdań na temat sytuacji ludzi systemowo niezauważalnych, ludzi z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Wtedy zaniemówiła, wtedy się rozpłakała. Ale dalej robi szum, robi dym. Ogarnął ją bunt, czy jak obrazowo się wyraża, „ogniowkurw“ na bezduszny system i wszelkich "martwiaków".
O heksach mówi, że to wszystkie i wszyscy jej bliscy i dalecy, „walczący o rozpieprzenie patologicznej dominacji tego, co toksycznie męskie, co przemocowe, co związane z przemocą instytucjonalną i każdą inną“. Foto: Kinga Karpati&Daniel Zarewicz
🧡🧡🧡 "Porzuć kontrolę. Zacznij żyć!" – szepcze mi do ucha na dobranoc pewien buddyjski mnich z Australii (Zachodniej:-). I podoba mi się to. Ale gościem podcastu jest inny ciekawy człowiek, od którego sporo się nauczyłam. U niego było na odwrót. Zaczął żyć, gdy wziął swoje życie pod kontrolę. Rozmawiamy o panowaniu nad sobą, nad życiem. Ciekawe, czy i gdzie jest tego panowania kres? Napisał kilka książek, w tym bestsellerowy „Viral. Jak zarażać ideami i tworzyć wirusowe treści" (PWN). Ale też stworzoną z autopsji – "Złap równowagę. Jak dobrze żyć z zaburzeniem afektywnym dwubiegunowym?" (chociaż to jest współautorstwo), o tym, że ChAD inaczej chorobę maniakalno-depresyjną można trzymać za pysk. Jego najnowsza książka to „Sapiens na zakupach. O tym, jak i dlaczego wybieramy, oceniamy, kupujemy“ (PWN). To nie manifest minimalisty ani kazanie ekoterrorysty, ale na pewno dowód, zbiór dowodów na to, że nasze zachowania konsumenckie nierzadko rujnują nas, nasze zdrowie, planetę i może dobrze by było też trzymać je za pysk, a przynajmniej pod kontrolą, bo chyba wszyscy mamy wszystkiego sporo za dużo i niewiele dobrego z tego wynika.
Piotr "Ludzki" Bucki ukończył architekturę, ale nigdy nie pracował w zawodzie, przez kilka lat aktor i asystent reżysera w Teatrze Muzycznym w Gdyni. Pracował w marketingu. Ukończył psychologię społeczną. Ktoś mógłby pomyśleć sobie: „Matko, co to za CV?!”. Ale wszystko się przydaje.
Gdy księgowa zapytała go o kod wykonywanego zawodu, bez wahania odpowiedział – nauczyciel. Od 20 lat uczy chętnych, jak lepiej komunikować, prezentować, pracować i poprawiać swój świat. Zafascynowany neuronauką.
Wykłada na Uniwersytecie SWPS, SGH i AGH. Współpracuje z Wyższą Szkołą Bankową, gdzie projektuje kierunki i wykłada, głównie w obszarze brandingu, marketingu i komunikacji. Wszystkiego nie wymienię.😄
Ps. Kocha Lego. Zdjęcie: Damian Bartoszek.
Wielka wdzięczność dla studia nagraniowego TakTo! 🧡 http://www.studiotakto.com/realizacje
Większość naszego dorosłego życia ukształtowała się we wczesnym dzieciństwie! Zawsze wiedziałam, że jego jakość ma znaczenie, ale nie miałam pojęcia, że aż tak duże. To tamten czas zapewnia nam zasoby i funduje deficyty. I okazuje się, że tam też warto szukać źródeł dzisiejszych problemów – z bliskością, z miłością, z wiernością... z poczuciem własnej wartości..., czasem z depresją, z otyłością – nawet jeśli dotąd wydawało nam się, że mieliśmy się wtedy całkiem OK. Podobno nie istnieją idealni rodzice i idealne dzieciństwo. Ale jak dojść do tego, że moje problemy wzięły się na przykład z okresu wczesnodziecięcego czy prenatalnego, przecież niewiele pamiętamy? I jak się od tego uwolnić? Czy można to zrobić na poziomie świadomości, czy konieczne jest działanie na poziomie podświadomości?
Alicja Grzesiak to terapeutka psychologii kryzysu i hipnoterapeutka. W terapii stosuje techniki uwalniania emocji, trans generatywny, autohipnozę i pracę z wewnętrznym dzieckiem. Autorka książek o sile umysłu, o niematerialnych aspektach istnienia, o tym jak odzyskać połączenie ze swoim Centrum, czyli ze swoją duszą i jakie to ma znaczenie w procesie leczenia, czy szeroko rozumianym procesie zdrowienia.
Przez lata zdobywała wiedzę z zakresu psychosomatyki. Zaczęło się od własnych, bardzo trudnych doświadczeń zdrowotnych. Kiedyś usłyszała diagnozę, że nigdy nie będzie chodzić. Szukając rozwiązań trafiła wreszcie do własnej głowy. Dziś jest okazem zdrowia. Jej najnowsza książka: „Zatroszcz się o swoje wewnętrzne dziecko i odkryj swój potencjał“ także ma związek z psychosomatyką.
Dużo mówi do swojego psa – „skundlonego Cairn Terriera" – i w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach go chwali❗️🧡 Psycholog z wieloletnim doświadczeniem, pierwszy w Polsce behawiorysta zwierząt! Szkoli od 15. lat. A to teraz modny, poszukiwany i nawet popłatny zwód. Gdyby ktoś chciał coś w życiu zmienić... Dyrektor COAPE Polska. Centre Of Applied Pet Ethology to największa organizacja kształcąca behawiorystów zwierzęcych.
Kiedyś pomagał ludziom. Jako psycholog zajmował się leczeniem nerwic. Ale zmienił kierunek na ścieżce zawodowej.
Rozmawiamy o tajemnicach umysłów zwierząt, o tym, że pies jest miłością i że w schronisku bardziej cierpi z powodu braku więzi niż z braku wolności, bo z natury jest hipersocjalny.
Jednak zaczynamy od miłości do Czarnego Lądu, którego zapach po nocach mu się śni i o „Uśmiechniętym Wybrzeżu Afryki“, czyli o Gambii, z której pochodzi jego żona i Czarna Córka, bo ma też Białą. Gambijski rodowód ma także pierwszy człon jego nazwiska.
Foto: Dariusz Pawelec
🧡 Baaardzo dziękuję świetnemu studiu nagraniowemu TakTo! 🧡 za kredyt zaufania. http://www.studiotakto.com/realizacje
🧡DRODZY, MILI, podcastu można słuchać za darmo, ale nie powstaje za darmo. Jeśli słuchacie, lubicie, można mnie wesprzeć tutaj: https://patronite.pl/annamaruszeczko
https://www.facebook.com/anna.maruszeczko.1/
https://www.instagram.com/anna_maruszeczko/
Muzyka: Leszek Kołodziejski
Śpiew: Wojciech Myrczek
Opętana chlebową obsesją. I to w czasach, gdy boimy się pieczywa jak diabeł święconej wody... Fotografka, stylistka jedzenia, blogerka. Dzięki temu, że nieoczekiwanie stała się „żoną do towarzystwa“, ostatnia dekada jej życia upłynęła pod znakiem chleba. Od trzech lat właścicielka piekarni o zmysłowej nazwie „Cała W Mące“. I wciąż head baker/główna piekarka.
Nad opracowaniem autorskiej receptury chleba pracowała 6 lat, i to na dwóch kontynentach. Swoje ówczesne życie podporządkowała wypiekom. Dużo mąki, sporo sadzy, multum prób i błędów. I wielkie emocje, prawie hazard – „wyrośnie, nie wyrośnie?“.
Przeszła kalifornijskim piekarskim kunsztem, duchem i stylem życia, ale też po polsku „romantyzuje“. Skutecznie odczarowuje stereotyp, że piekarz to męska profesja. Jej wypieki powstają z niespotykanym zaangażowaniem – każdy element zawiera jakiś sens, myśl, intencję i wybór. Twierdzi, że powoli wracamy do początków, do prawdy o chlebie.
Posłuchajcie. Jestem pewna, że nie wpadlibyście na to, że chleb powinien być Bo powinien być "pchnięty, graniczny".
Foto: Aleksandra Pavoni - Mendel
„Współczesny mężczyzna jest mistrzem świata w samotności. Mógłby tego nauczać i brać za to pieniądze“. Ale „z tego czołgu można wysiąść“ i „sięgnąć po głębię w swoim życiu“, mówi mi filozof, psychoterapeuta, coach Jacek Masłowski – prezes dedykowanej mężczyznom fundacji Masculinum. Jest specjalistą od męskich spraw – od ich zauważania, nazywania, przegadywania i przepracowywania.
Mężczyźni nie mówią wiele o tym, co ich boli, bo nie potrafią. Albo nie mówią wcale, bo nie mają komu, albo nikt ich nie pyta... albo nieumiejętnie. Fundacja powstała po to, by mogli się poznać i w sobie rozpoznać, a nie po to, by odbudowywać patriarchat.
Rozmawiamy o „nieostrej“ współczesnej męskości, definiowanej częściej przez kobiety niż przez samych mężczyzn. O tym, co wynika z faktu, że mężczyźni od pokoleń dorastają praktycznie bez ojców, zanurzeni w świecie kobiet, w tym – niebezpiecznie nadopiekuńczych matek. I dlaczego do tej pory decyzja o tym, żeby sobie pomóc, na przykład poprzez psychoterapię, bywa dla nich silnie stygmatyzująca.
85 procent psychoterapeutów to kobiety. „Więc w dalszym ciągu dostępność do „męskiego ciała“, które przeżyło męskie życie i potrafili o tym porozmawiać głębiej, dalej, jest deficytowe“.
Ale czy rzeczywiście psychoterapeutki to za mało? Czy kobiety nie są w stanie efektywnie pomóc pogubionej męskiej ludzkiej istocie? Bez cienia kpiny zapraszam do wysłuchania tej rozmowy.
Jacek Masłowski jest współautorem trzech książek: „Czasem czuły, czasem barbarzyńca”, „Czasem Święta, czasem ladacznica. Kobiecość dla odważnych” i „No bez jaj. W poszukiwaniu męskości“.
💙💛 Aktorka, teatralna i filmowa. Pochodzi z Charkowa. Obecnie zatrudniona już na stałe w zespole aktorskim Teatru Powszechnego w Warszawie. Doceniona wieloma rolami i nagrodami, i w Ukrainie, i w Polsce, za talent i śmiałość, za to, że przyniosła powiew artystycznej świeżości. Chwilę temu wróciła z Los Angeles, dokąd udała się z twórcami filmu "Klondike", ukraińskiego kandydata do Oscara 2022. Film opowiada o wojnie w Ukrainie, która zaczęła się w 2014 roku.
W styczniu tego roku mówiła w wywiadzie: „...Teraz boimy się przede wszystkim tej drugiej, większej, wojny, która może się zacząć. Rosyjskie czołgi stoją kilka kilometrów od ukraińskiej granicy. Putin szantażuje nimi cały świat – żołnierzami, którzy stoją godzinę drogi od mojego rodzinnego miasta. Dla mnie to przyczyna totalnej neurozy: wybuchnie, nie wybuchnie? Jeśli wybuchnie, będzie krew. A ja nie chcę płacić takiej ceny, ale nie wiem, co będę robiła, gdy wybuchnie wojna. Myślę, że nie będę zajmowała się sztuką“.
A jednak gra, na uśmiechu i na sprzeciwie, angażuje się społecznie w sprawy ukraińskie i polskie. Tuż po powrocie ze Stanów, zagrała kilka spektakli (TR), poprowadziła spotkanie autorskie z Marią Peszek w Gdańsku, demonstrowała w obronie zawieszonej przez wojewodę mazowieckiego dyrektorki Teatru Dramatycznego Moniki Strzępki.... Pewnie nie wszystko odnotowałam. Ale to wystarczy, żeby powiedzieć - PETARDA.
fot: Olena Mart
„Bardzo łatwo utrzymać uwagę, gdy się używa wielkich nazwisk. To jest dla mnie wyższy cel: Patrzeć na życie bez markowych nazw, bez celebrities. A przy tym żyć ciekawie“, mówi. Jest w niej dużo przekory, a w życiorysie – sporo obszarów, które ze swej natury się nie łączą:
Warszawa i Nowy Jork, bieda i high life, muzea i ulica, poezja i proza, sztuka i biznes. Mistrzyni nieoczekiwanych połączeń i skojarzeń. Zawsze znajdzie mniejszy czy większy skarb tam, gdzie nikt nic nie widzi. Potrafi i chce zaczynać od początku. W Stanach od 1984 roku. Ze swoim znanym mężem Januszem Głowackim i córką Zuzą “przeżyła wśród burzliwych fal Manhattanu”.
Pytana o plany, odpowiada: “Żyć ciekawie i twórczo. Cały czas to samo". Właśnie wydała książkę o swoim życiu w Nowym Jorku “Głowaccy. Arka na Manhattanie”.
Dziennikarka, pracowała i w Szpilkach, i w Polityce, i w Twoim Stylu, i w „New York Timesie“, publikowała w „San Francisco Chronicle“ i in. Autorka wystawy: „Polska na pierwszej stronie 1979-1989“.
Reżyserka, autorka ogromnego cyklu dokumentalnego „Poezja łączy ludzi“, emitowanego w Polsce i w podobnej formie w USA. Copywriterka. Właścicielka firmy reklamowej, którą prowadziła z sukcesem i którą potrafiła zamknąć, gdy wygasł do niej entuzjazm.
O tym, że okruszki mogą być nie tylko dla wróbelka i że można jeść resztki, które bywają pyszne, bo też nie chodzi o jedzenie spleśniałego sera, dowiedziałam się od niej. Zawstydzonym pokazuje, ile sensu i urody życia niesie ze sobą postawa zero waste.
Wreszcie przyszedł czas, że wszyscy mówimy o niemarnowaniu! Dzięki kryzysowi. Ten kryzys musiał nastać, bo niestety "dobre czasy produkują słabych ludzi“. A mimo wszystko marnujemy. Bo niemarnowanie to sztuka. Kto wie na przykład, jak nie marnować czasu, nie marnując jedzenia?
Sylwia Majcher, edukatorka ekologiczna, dziennikarka, autorka książek, w tym bestsellera „Gotuję, nie marnuję. Kuchnia zero waste po polsku”. Liderka zrównoważonego rozwoju, ekspertka FoodWaste. Twórczyni i ambasadorka ekologicznych kampanii społecznych.
Uczy, jak ograniczyć kupowanie za dużej ilości jedzenia, a także jak najlepiej przechowywać produkty spożywcze, co i jak mrozić, kisić, pasteryzować, suszyć i jak odczytywać datę ważności konkretnych pokarmów, aby tylko nie wyrzucać!
Foto: Maciej Dudzik
From the publisher's feed

4 Listeners

42 Listeners

24 Listeners

13 Listeners

3 Listeners

5 Listeners