Dolny Śląsk, początek XX wieku. Cieszący się sympatią wśród sąsiadów Karl Denke morduje ponad 20 osób. Mięso z ciał swoich ofiar pekluje i sprzedaje na pobliskich targach. Galanterię skórzaną też sprzedaje - nietrudno się domyślić, że to skóra ściągnięta z zamordowanych przez niego ludzi.
O poranku zrobimy wszystko, by rozpoczęcie dnia było dla Was jak najmniej bolesne i jak najbardziej przyjemne! Zorganizujemy Wam pobudkę, którą zapamiętacie na długo.