
Sign up to save your podcasts
Or


Symulacja rosyjskiego ataku na Litwę. Rozmowy techniczne ws. zawieszenia broni na Ukrainie i stan zagrożenia w elektrowniach jądrowych. Koniec konfliktu o Górski Karabach.
Rozmowa Milo Kurtisa z dr. Krzysztofem Jabłonką to barwna, momentami ironiczna podróż przez historię, język i tożsamość. Punktem wyjścia są igrzyska olimpijskie.
W tym wydaniu Studia Dublin Tomasz Wybranowski rozmawia z Bogdanem Feręcem o kontrowersyjnych decyzjach europejskich polityków i dramatycznej sytuacji na irlandzkim rynku mieszkaniowym.
Występy Polaków w short tracku przyniosły zarówno nadzieje, jak i rozczarowania. Upadki i decyzje sędziowskie znów stały się tematem numer jeden. Szczególnie w kontekście startów Natalii Maliszewskiej
Temat bezpieczeństwa w Berlinie powrócił w rozmowie z Janem Bogatką przy okazji przywołanych danych o liczbie przestępstw. W stolicy Niemiec – liczącej ok. 3,7 mln mieszkańców – w 2024 roku odnotowano ponad pół miliona przestępstw, czyli więcej niż w całej Polsce w tym samym okresie.
Publicysta wskazuje, że różnica jest znacząca i widoczna zarówno w statystykach, jak i w codziennym funkcjonowaniu miasta.
„Zagrożenie ze strony klanów jest gigantyczne”
Jan Bogatko podkreśla, że problem bezpieczeństwa jest zauważany także przez władze Berlina, a jednym z jego źródeł jest działalność zorganizowanych środowisk przestępczych.
„Różnica jest kolosalna. Nawet aktualny rząd miasta landu Berlina mówi o tym, że zagrożenie ze strony klanów arabskich w tym mieście jest gigantyczne. Oni coraz bardziej w tym mieście zachowują się tak, jakby byli u siebie na Bliskim Wschodzie”.Poczucie bezpieczeństwa w praktyce
Zdaniem Bogatki skala zjawiska jest odczuwalna także dla przyjezdnych. Jak mówi, osoby odwiedzające centrum miasta mogą mieć zupełnie inne wrażenie niż po wejściu w mniej reprezentacyjne okolice.
„To jest szokujące dla wielu przybyszów do tego miasta nawet, którzy zamieszkają w luksusowym hotelu przy Bramie Brandenburskiej i zapuszczą się nieopatrznie parę ulic w bok. To nie jest miłe i można stracić nie tylko zegarek, jak to się mówiło kiedyś, tylko coś innego także”.Prawo i Sprawiedliwość odzyskuje inicjatywę wokół programu SAFE, Donald Tusk zaostrza narrację, a decyzja prezydenta może stać się politycznym punktem zwrotnym. W tle - ambasadorowie USA i Niemiec.
Sejm uchwalił ustawę wdrażającą unijny program SAFE, który ma umożliwić Polsce korzystanie z preferencyjnych pożyczek na rozwój obronności i przemysłu zbrojeniowego. Za przyjęciem przepisów głosowało 236 posłów, przeciw było 199, czterech wstrzymało się od głosu. Program o wartości 150 mld euro ma wspierać modernizację armii i wspólne zakupy sprzętu w Europie, a Polska może być jednym z jego głównych beneficjentów – jak przekonują jego zwolennicy.
Posłuchaj całej audycji:
Tomasz Grodecki, dziennikarz i publicysta portalu Niezależna.pl, ocenia, że przyjęte rozwiązania niosą poważne ryzyka – zarówno finansowe, jak i polityczne – a debata nad projektem była zbyt krótka jak na skalę zobowiązań.
Koszt długu: „łańcuch na 40 lat”
Grodecki przekonuje, że SAFE w praktyce oznacza długoterminowe zadłużenie, a realne oprocentowanie może być wyższe, niż sugeruje rząd. Wskazuje, że mechanizm kredytu jest powiązany z rynkiem europejskich obligacji, co – w jego ocenie – ogranicza przewidywalność kosztów.
„Zaciągamy bat na szyję. Łańcuch na 40 lat. Polska wchodzi w wcale nie tak nisko procentowany kredyt, bo on jest związany z obligacjami europejskimi. Rząd mówi, że to będzie 3 proc. pożyczki, tylko niestety szczegóły są takie, że w zapisie jest warunkowość powiązania z kursem europejskich obligacji, które średnio wynosi dużo ponad 3 proc., nawet pod 4 proc., więc to nie jest takie korzystne, jak rząd mówi”.Warunkowość i ograniczenia: „może się skończyć jak z KPO”
Publicysta zwraca uwagę na ryzyko „warunkowości” – czyli możliwości wstrzymania środków w zależności od decyzji instytucji unijnych. Jego zdaniem przyjęcie takiego mechanizmu może uderzyć w stabilność planowania modernizacji armii. Dodatkowo podnosi kwestię ograniczeń zakupowych, które – jak rozumie projekt – mogą kierować zamówienia w stronę dostawców europejskich.
„To jest bardzo niebezpieczny mechanizm. Mówi się, że to jest wielkie dobrodziejstwo dla polskich przedsięwzięć obronnych. No wcale nie. (…) Może się skończyć jak z KPO, czyli te pieniądze, mimo że już zaczniemy je próbować wydawać, mogą być wstrzymane i cały nasz przemysł obronny, całe nasze plany obronne runął”.W rozmowie na antenie Radia Wnet Piotr Semka komentował wątek dotyczący Włodzimierza Czarzastego, który publicznie krytykował prezydenta USA Donalda Trumpa, w wyniku czego ambasador Stanów Zjednoczonych zerwał z nim oficjalne kontakty. Publicysta przekonywał, że sprawa nie przyniosła wicemarszałkowi Sejmu politycznego wzmocnienia, ale została „przykryta” przez logikę bieżącego sporu politycznego.
Semka: to element „wojny polsko-polskiej”
Zdaniem publicysty temat został szybko wchłonięty przez podział na obóz anty-PiS i jego przeciwników.
„Ten epizod stał się elementem wojny polsko-polskiej. I w tym sensie Czarzasty przyłączył się do rydwanu obozu antykaczyzmu i dostał dyspensę od Tuska pod takim hasłem: kto jest prorosyjski decyduję ja.”Black Biceps i „Daj mi gotować” – kulinarny manifest wolności z Wilna! Polsko-litewska energia, ogień sceny i smak Eurowizji. Czy to przepis na reprezentowanie Litwy?
Prezydent Karol Nawrocki po raz drugi zawetował ustawę dotyczącą „języka śląskiego”. W rozmowie na antenie Radia Wnet publicysta Piotr Semka oceniał, że decyzja głowy państwa zatrzymuje – przynajmniej na jakiś czas – projekt, który jego zdaniem miał prowadzić do dalszych roszczeń środowisk ślązakowskich.
„Krok do uznania języka – potem mniejszości”
Semka argumentował, że uznanie „języka etnicznego” byłoby w praktyce etapem przejściowym, służącym później do forsowania tezy o odrębności językowej.
„Musiałem pogratulować panu prezydentowi decyzji, że nie przyłożył ręki do hucpy, która się kolejny raz powtarza. To znaczy próby wykreowania godki śląskiej, która jest gwarą języka polskiego. To miał być krok do przeforsowania tego potem jako język (…) a za tym pójdzie hasło uznania Ślązaków za osobną mniejszość narodową.”From the publisher's feed

11 Listeners

9 Listeners

39 Listeners

44 Listeners

7 Listeners

41 Listeners

12 Listeners

14 Listeners

8 Listeners

60 Listeners

30 Listeners

23 Listeners

24 Listeners

34 Listeners

2 Listeners