
Sign up to save your podcasts
Or


Podczas obchodów 81. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau prezydent RP nie został oficjalnie powitany ani dopuszczony do zabrania głosu.
Spór Radosława Sikorskiego z Elonem Muskiem wywołał kolejną burzę w mediach społecznościowych i zagranicznych komentarzach. W rozmowie na antenie Radia Wnet Maciej Kożuszek przekonywał jednak, że ta wymiana ciosów nie jest przypadkowa i wcale nie dotyczy wyłącznie wojny na Ukrainie czy technologii.
Według publicysty, inicjatorem konfliktu był polski minister spraw zagranicznych, który udostępnił w serwisie X raport wskazujący, że Rosjanie mogą wykorzystywać Starlinki w działaniach wojennych.
Pierwszy atak był autorstwa Radka Sikorskiego. Wkleił link do analizy Institute for the Study of War i dodał komentarz pod adresem Elona Muska, sugerując, że ten zarabia na wojnie– mówi.
Zdaniem dr. Przemysława Biskupa, politologa z SGH i PISM, na Wyspach narasta głęboki rozdźwięk między elitami a większością społeczeństwa.
Symbolem tego kryzysu stała się… rządowa gra edukacyjna, która niechcący ujawniła skalę zmiany nastrojów społecznych.
Cenzura czy reakcja na radykalizację?
Dr Przemysław Biskup podkreśla, że w Wielkiej Brytanii formalnej cenzury jeszcze nie ma, ale istnieją wyraźne tendencje w tym kierunku. Rządowe działania są odpowiedzią m.in. na realny problem radykalizacji w mediach społecznościowych, szczególnie wśród młodych ludzi.
Wpływ mediów społecznościowych na radykalizację debaty jest realnym problemem, szczególnie groźnym dla ludzi młodych, którzy nie mają jeszcze krytycznego zmysłu
mówi politolog.
Jednocześnie ekspert ostrzega, że rozszerzanie definicji mowy nienawiści, w tym próby wprowadzenia legalnej definicji islamofobii, może prowadzić do niebezpiecznego zawężenia debaty publicznej.
To wprost wpływa na zakres dyskursu i rodzi bardzo poważne zagrożeniaRządowa gra i niechciany bohater
Symbolem napięć między władzą a społeczeństwem stała się sponsorowana przez rząd gra edukacyjna „Ścieżki”, skierowana do młodych Brytyjczyków. W zamyśle miała promować „pożądane postawy obywatelskie”, jednak efekt okazał się odwrotny.
Negatywną bohaterką gry jest młoda biała Brytyjka, broniąca tradycyjnej tożsamości narodowej i pozytywnej roli brytyjskiej historii.
Postać, która miała symbolizować reakcyjne i niepożądane wartości, okazała się kimś, z kim utożsamia się większość graczy
tłumaczy gość "Odysei Wyborczej".
Jak zauważa ekspert, poglądy uznane w grze za radykalne są w rzeczywistości mainstreamowe dla 70–80 proc. Brytyjczyków.
W swoim najnowszym felietonie Piotr Witt pisze o złudzeniu, że przyszłość świata można zaplanować i kontrolować. Przypomina, że kolejne „nowe porządki świata” zawsze rodziły się w gabinetach wielkich mocarstw, a ich skutki spadały na zwykłych ludzi.
Od traktatu z Tordesillas, przez Wersal i Jałtę, po dzisiejsze rozmowy wokół wojny na Ukrainie, autor pokazuje, że podziały świata nie są teorią spiskową, lecz stałym elementem historii. Z ironią odnosi się do prób uciszania tych, którzy dostrzegają mechanizmy władzy i interesów.
W drugiej części felietonu Witt krytykuje pomysły ograniczania wolności słowa w imię „ochrony” – zwłaszcza we Francji, gdzie pod hasłem troski o dzieci pojawiają się projekty kontroli internetu i znoszenia anonimowości. Ostrzega, że to pierwszy krok do cenzury i do świata, w którym państwo zastępuje rodziców, a wolność wypowiedzi staje się przywilejem, nie prawem.
Felieton jest gorzką refleksją o historii, władzy i cenie, jaką społeczeństwa płacą za iluzję bezpieczeństwa.
Dziś w Limes inferior rozmowa z Piotrem Strychalskim, prezesem i założycielem polskiej spółki eGabinet, która zajmuje się budową środowiska pracy lekarza.
- czy AI, w szczególności AGI, superinteligencja zmienią radykalnie służbę zdrowia? W jakiej perspektywie czasowej?
- w jaki sposób budować rozwiązania, które mają szansę wspomagać lekarzy a nie dodawać im pracy? W jakich ramach definiowanych przez państwo (resort zdrowia, CeZ) i lokalną administrację powstają te rozwiązania? Co jest problemem, ograniczeniem?
- jakie są możliwe pozytywne i negatywne scenariusze rozwoju sytuacji wobec dzisiejszych wyzwań polskiej opieki zdrowotnej? Niedobory kadrowe, starzenie społeczeństwa, dług - ekonomika systemu opieki zdrowia... Ale i personalizacja medycyny, poprawa jakości obsługi i usługi, różne możliwości stosowania technologii w leczeniu i administracji.
We Lwowie minęły ostatnie 24 godziny bez syren, bez eksplozji, bez przymusowego schodzenia do schronów. To rzadkość. Artur Żak mówi o tym spokojnie, ale z wyraźnym dystansem, jakby od razu zaznaczał, że to nie jest normalność, a jedynie krótki wyjątek.
Jeżeli chodzi o zachód Ukrainy, o Lwów i ziemię lwowską, to ostatnie 24 godziny można uznać za czas spokojny. Nie było alarmów, nie było uderzeń.– mówi.
Ten spokój jest jednak tylko lokalny. W tym samym czasie w innych częściach kraju trwała kolejna noc wojny.
Przemysław Czarnek nie ukrywa, że jego zdaniem obecna władza znajduje się w coraz trudniejszej sytuacji. W rozmowie w Poranku Wnet wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości mówi wprost, że rządy Donalda Tuska mogą zakończyć się wcześniej, niż przewiduje kalendarz wyborczy.
Najdalej do listopada przyszłego roku, mam taką nadzieję, a nawet przekonanie, ale liczę, że stanie się to szybciej. Także w tym roku jest to możliwe.– mówi.
Czarnek przyznaje, że procedura odwołania rządu nie jest prosta, ale jego zdaniem scenariusz konstruktywnego wotum nieufności nie jest wykluczony.
Jest to możliwe, choć prawdopodobieństwo jest mniejsze niż to, że ta koalicja dotrwa do jesieni przyszłego roku. Jeśli jednak pytamy, czy to jest realne – tak, jest, choć niełatwe.– podkreśla.
Powołania do kadry olimpijskiej budzą kontrowersje. PKOl unieważnił decyzje PZN i wskazał innych zawodników. Radosław Piesiewicz o szczegółach w Radiu Wnet.
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz mówi w Radiu Wnet wprost: problem nie dotyczy jedynie dwóch nazwisk, lecz całego systemu kwalifikacji. Jego zdaniem w Polskim Związku Narciarskim, na którego czele stoi Adam Małysz, doszło do decyzji, które były sprzeczne z regulaminem i podjęte bez zachowania transparentnej procedury.
powołania, które nie powinny mieć miejsca, czyli pani Nikola Komorowska i Piotr Habdas zostali powołani przy zielonym stoliku, łamiąc regulaminy– mówi.
Jak wyjaśnia, sprawą zajęła się najpierw Komisja Sportowa PKOl, a następnie Prezydium oraz Zarząd. Po analizie regulaminów i odwołań zapadła jednomyślna decyzja.
Na igrzyska pojedzie pani Aniela Sawicka i pan Michał Jasiczek– podkreśla.
Powrót scenariusza sprzed czterech dekad
Na antenie Radia Wnet gościła Mary Pawłowska, odtwórczyni roli Ewy Kłos w filmie „Wielka Warszawska” w reżyserii Bartłomieja Ignaciuka. Produkcja, która od kilku dni jest dostępna w kinach, ma wyjątkową historię — jej scenariusz powstał bowiem już w latach 80.
Jak podkreślała aktorka, projekt przez wiele lat czekał na realizację:
„Ten scenariusz ma w ogóle czterdzieści lat i czekał na realizację od czterdziestu lat. Teraz w końcu się udało i przenieśliśmy go do kina”.Autorem pierwowzoru był Jan Purzycki, twórca takich filmów jak „Wielki Szu” czy „Piłkarski poker”. W czasach PRL projekt był blokowany przez władze, które obawiały się kompromitacji państwowych torów wyścigowych.
Hazard, układy i wyścigi konne
„Wielka Warszawska” opowiada o świecie wyścigów konnych, ale — jak zaznacza Pawłowska — nie od strony widowiskowej rozrywki, lecz od kulis.
„To nie jest film o samej radości oglądania wyścigów. Bardziej o świecie hazardu, nieczystych układów i oszukiwaniu zakładów”.Głównym bohaterem jest Krzysiek, młody dżokej z Sopotu, który marzy o starcie w prestiżowym wyścigu w Warszawie.
„Film opowiada historię młodego chłopaka, który marzy o udziale w Wielkiej Warszawskiej. Czy mu się to uda — tego nie zdradzę, trzeba iść do kina”.Rola Ewy Kłos – „światełko” w mrocznym świecie
Mary Pawłowska wciela się w postać Ewy Kłos — najlepszej przyjaciółki głównego bohatera. Jej bohaterka wyróżnia się na tle świata hazardu i układów.
„To jest osoba spoza tego świata. Takie małe światełko i oddech od trudnych emocji. To był dla mnie zaszczyt móc zagrać taką rolę”.Aktorka podkreślała, że była to dla niej szczególna przygoda — pierwszy tak duży projekt filmowy.
„Dla mnie to była naprawdę przygoda życia. Taki debiut”.Podróż w czasie do lat 90.
W rozmowie dużo miejsca poświęcono odtworzeniu realiów początku lat 90. — scenografii, kostiumom i atmosferze tamtej epoki.
„Pion scenografii i kostiumów stworzył świat jak z tamtych lat. Miałam wrażenie, że wszyscy przenieśliśmy się w czasie”.Jedynym elementem, który przypominał o współczesności, były smartfony na planie:
„Między ujęciami wszyscy wyciągali telefony i nagle każdy był ze smartfonem. To trochę burzyło ten świat”.Zdaniem aktorki klimat tamtych lat został na ekranie wiernie oddany.
„Wydaje mi się, że widać w tym filmie ducha lat 90.”Kulisy scen wyścigowych
Jednym z największych wyzwań produkcyjnych były sceny gonitw na torze Służewiec. Pawłowska opowiadała o skomplikowanej organizacji zdjęć.
„Mieliśmy konie kaskaderskie i wyścigowe. Na tych pierwszych jeździli aktorzy, na drugich tylko zawodowi dżokeje”.Sceny powstawały poprzez montaż różnych ujęć:
„To jest zlepka scen z aktorami i prawdziwymi dżokejami. Dla montażystów to było ogromne wyzwanie”.Efekt końcowy robi — jak podkreśla aktorka — duże wrażenie.
„Na ekranie to jest bardzo imponujące i emocjonujące”.Scena-marzenie na plaży
Jednym z osobistych wspomnień Pawłowskiej z planu była scena otwierająca film.
„To była scena galopu po plaży o wschodzie słońca. Scena marzeń. Nie mogłam sobie wymarzyć piękniejszego debiutu”.Choć trwa zaledwie kilka sekund, pozostała dla aktorki wyjątkowym przeżyciem.
Film o wierze w marzenia
W drugiej części rozmowy aktorka mówiła o przesłaniu „Wielkiej Warszawskiej”. Jej zdaniem to przede wszystkim opowieść o konsekwencji i determinacji.
„To historia młodego człowieka, który bardzo wierzy w swoje marzenia i nie dopuszcza myśli, że mogą się nie spełnić”.Podkreślała, że film może inspirować widzów.
„Jeśli człowiek bardzo wierzy, to wszystko się może udać. Wyszłam z kina z takim poczuciem inspiracji”.„Trzeba marzyć intensywnie i być wiernym swoim marzeniom”.Film z historią i przesłaniem
Na zakończenie prowadzący przypomniał historię scenariusza Jana Purzyckiego oraz kontekst jego powstania. „Wielka Warszawska” miała domknąć filmową trylogię o świecie hazardu i wielkich pieniędzy.
Dziś, po latach, historia wreszcie trafia do widzów — z nową energią, współczesną realizacją i uniwersalnym przesłaniem.
„Czy bohater wyrwie się z układów i spełni swoje marzenia — tego dowiedzą się Państwo w kinie”.Porody na SOR-ach, zamykane oddziały i luka w NFZ. Senator Wojciech Konieczny tłumaczy w Radiu Wnet, dlaczego rząd wybrał drogę, która budzi sprzeciw.
Wojciech Konieczny, senator Nowej Lewicy i były wiceminister zdrowia, przekonuje, że nie da się mówić o jednym stanie publicznej ochrony zdrowia. Jego zdaniem system jest wewnętrznie podzielony: inaczej funkcjonuje podstawowa opieka i ambulatoryjna, inaczej szpitale.
Część ambulatoryjna i medycyna rodzinna – jak mówi – „ma się nieźle”, choć wymaga pilnego wzmocnienia kadrowego. Inaczej jest w szpitalach.
Połowa publicznych szpitali ma się nieźle, a połowa źle, w skali od tragicznie do trochę nieźle– mówi.
From the publisher's feed

11 Listeners

9 Listeners

39 Listeners

44 Listeners

7 Listeners

42 Listeners

12 Listeners

14 Listeners

8 Listeners

60 Listeners

30 Listeners

23 Listeners

24 Listeners

34 Listeners

3 Listeners