W fragmencie audycji prowadząca przenosi uwagę na sytuację w Zatoce Perskiej – i wskazuje Zjednoczone Emiraty Arabskie jako kraj, który „jest najbardziej atakowany teraz przez Iran”. Następnie odtwarza kilkuminutowy wywiad CNN z minister spraw międzynarodowych Reem Al Hashimy, w którym padają zarówno twarde liczby, jak i uspokajające komunikaty kierowane do mieszkańców i rezydentów.
Dziennikarka CNN opisuje szok, jaki – według niej – muszą przeżywać mieszkańcy państwa „przyzwyczajonego do tego, że ich kraj jest ostoją bezpieczeństwa i stabilności”, i pyta o „zakres i skalę dotychczasowych ataków, ich cele i ofiary” oraz o to, „na co Zjednoczone Emiraty Arabskie przygotowują się dzisiaj”.
Hashimy odpowiada, że to dla ZEA „czas bezprecedensowy” i że w ostatnich tygodniach kraj – jak mówi – próbował uniknąć eskalacji, „zachęcając do dialogu i deeskalacji”. W jej relacji obecna sytuacja jest skutkiem działań Iranu:
„Niestety, znaleźliśmy się w momencie, w którym Iran, stosując całkowicie nieuzasadnione i bezprawne środki, zaatakował nie tylko Zjednoczone Emiraty Arabskie, ale również inne kraje Zatoki Perskiej i regionu. Nie możemy tego zaakceptować”.
Jednocześnie minister podkreśla gotowość obronną i przekaz uspokajający:
„Dysponujemy jednym z najlepszych systemów obronnych na świecie i jesteśmy przekonani, że nadal będziemy w stanie chronić naszą infrastrukturę oraz wszystkich mieszkańców kraju”.
Wprost odnosi się też do wrażeń mieszkańców – huku, wybuchów i niepokoju – tłumacząc, że wiele dźwięków wiązało się z obroną powietrzną, a nie bezpośrednimi trafieniami:
„Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich głośnych dźwięków. Warto jednak podkreślić, że w większości były to odgłosy przechwytywania pocisków. Tam, gdzie doszło do zniszczeń, były to głównie odłamki”.
Padają też liczby, które mają pokazać intensywność ostrzału i skuteczność obrony:
„Nasz system obrony przechwycił ponad 137 pocisków balistycznych i ponad 200 dronów”.
Równolegle Hashimy wielokrotnie wraca do wezwania o spokój, dystans i dyplomację, ale z zastrzeżeniem, że ZEA nie zamierzają biernie przyjmować uderzeń:
„Oczywiście nie chcemy eskalacji. Wzywamy do spokoju i wyważonych reakcji”.
„Mamy nadzieję, że nie dojdzie do dalszej eskalacji, ale nie będziemy też bezczynnie przyglądać się lawinie bezprawnych i nieuzasadnionych ataków”.
Wątek dyplomacji dostaje w wywiadzie osobne podkreślenie – nawet w warunkach zabójstw i zmian w irańskim kierownictwie:
„Drzwi do dyplomacji nigdy nie są zamknięte. Nadal angażujemy się w rozmowy, ponieważ chcemy obniżyć napięcia i znaleźć rozwiązania służące bezpieczeństwu całego regionu”.
„Iran jest naszym sąsiadem i nim pozostanie. (…) Warto jednak pamiętać, że do dialogu potrzeba dwóch stron”.
Ważny element rozmowy dotyczy też stanowiska ZEA w sprawie udostępniania swojego terytorium do ataków na Iran. Hashimy przypomina deklarację sprzed eskalacji, a jednocześnie zostawia furtkę na „adekwatną” reakcję:
„Przed rozpoczęciem tych wydarzeń jasno stwierdziliśmy, że nasze terytorium nie będzie wykorzystywane do ataku na Iran. Zawsze opowiadaliśmy się za dialogiem”.
„Z drugiej strony, jeśli sytuacja się zmieni, będziemy reagować adekwatnie”.
Końcówka rozmowy CNN ma formę uspokajającego przesłania do mieszkańców i rezydentów. Emiracka minister kilkukrotnie powtarza słowo „bezpieczni”, dziękuje służbom i prosi o „odpowiednią perspektywę”:
„Naprawdę chcę podkreślić, że jesteście bezpieczni”.
„Musimy złożyć hołd naszym siłom obronnym, organom ścigania, wszystkim zespołom obrony cywilnej i siłom policyjnym”.
„Poza tym jesteśmy całkiem bezpieczni w porównaniu z innymi, naprawdę strasznymi strefami wojennymi. Trzeba więc spojrzeć na to z odpowiedniej perspektywy”.
Informacje praktyczne: loty, infolinia MSZ, ewakuacje i komunikat LOT
Po emisji wywiadu audycja przechodzi w tryb stricte informacyjny. Prowadząca zapowiada, że redakcja będzie „dziś cały dzień informować” także o sytuacji turystów i osób, które utknęły w regionie po zamknięciu przestrzeni powietrznej. Pada konkret dotyczący zawieszeń lotów:
„Najnowsze informacje donoszą, że przynajmniej linie Emirates, że do 3 marca, do godziny 15 loty pozostają nadal zawieszone”.
Pojawia się także numer dodatkowej infolinii MSZ (podany w audycji wprost):
„Numer infolinii to 22 523 88 80”.
„Numer jest już czynny, działa od 1 marca i będzie działał od godziny 8 do 22”.
W programie przytoczono też wypowiedź rzecznika MSZ w sprawie ewentualnej ewakuacji Polaków z Dubaju i regionu:
„Telewizja w Polsce 24 chciałaby wysłać samoloty polskie, aby leciały między pociskami w regionie, ale tego nie uczynimy. Podobnie jak nie uczynią tego inne kraje”.
„Jestem przekonany, że w momencie kiedy skończą się działania wojenne (…) nasi obywatele wrócą do Polski”.
Jednocześnie prowadząca zestawia to z informacją z Czech – o planie przylotu czterech samolotów do Omanu:
„W Omanie jest około 900 Czechów. Samoloty będą mogły zabrać około 750 osób”.
W audycji pojawia się też osobista obserwacja prowadzącej po niedawnym pobycie w ZEA: opowieść o tempie rozwoju, turystyce i symbolach Dubaju – od szerokich arterii po Burj Khalifę:
„Rozwój, który tam ma miejsce jest niesamowity. Dla nas chyba tutaj w Polsce nie do wyobrażenia”.
„Burj Khalifa, 828 metrów, a tam ten słynny pokaz fontann”.
Na sam koniec pada komunikat PLL LOT o zawieszeniu połączeń – wraz z uzasadnieniem i listą kierunków przytoczoną w audycji:
„Bezpieczeństwo pasażerów i załóg jest dla PLL LOT priorytetem, dlatego (…) zdecydowaliśmy o zawieszeniu połączeń do i z Tel Awiwu, Dubaju i Riyadu”.
„Pomagamy im zmienić rezerwacje (…) i powrót do Warszawy drogami alternatywnymi”.