Jak dziś wygląda praca prawdziwego krawca i dlaczego dobrze skrojonego garnituru nie da się zastąpić produkcją masową? Hanna Tracz odwiedza pracownię Michała Preussa w Wejherowie.
Krawiectwa uczył się od ojca i dziś kontynuuje rodzinną tradycję. Jeden garnitur powstaje w jego pracowni nawet przez 60–70 godzin, a wiele elementów – w tym dziurki w marynarce – wykonywanych jest ręcznie. Każdy wykrój przygotowywany jest indywidualnie do sylwetki klienta.
W rozmowie Michał Preuss opowiada o zanikających pracowniach krawieckich, najlepszych włoskich tkaninach, pracy z nietypowymi sylwetkami oraz klientach, wśród których znaleźli się także prezydenci Polski. Mówi również o tym, czy tradycyjne krawiectwo ma szansę się odrodzić i dlaczego coraz więcej osób ponownie docenia ubrania szyte na miarę.