
Sign up to save your podcasts
Or
Smutek, chandra, żal, cierpienie są nieodłącznymi elementami naszego życia – podobnie jak radość czy złość. Nie zawsze jednak potrafimy sobie z nimi poradzić i często je zagłuszamy. A przecież życie w emocjonalnym znieczuleniu wcale nie jest dobre. Co zrobić, gdy smutek utrzymuje się zbyt długo? Jak go odróżnić od depresji? Jak nauczyć się przeżywać porażki? Czy na pewno szczęście jest podstawowym celem i sensem życia?
Depresja staje się masowym problemem wcale nie dlatego, że u współczesnych ludzi wystąpił nieznany wcześniej defekt w mózgu czy zmiany w genach. Są dwa powody, dla których ta diagnoza coraz częściej skazuje na leczenie farmakologiczne. Pierwszy to odkrycie leków antydepresyjnych regulujących procesy neurofizjologiczne w mózgu.
Drugim powodem jest popularne przekonanie mówiące o tym, że szczęście stanowi podstawowy cel i sens życia. W tym ujęciu szczęście ma być pasmem sukcesów i powodzenia, źródłem nieustającej radości, dawać nieograniczone możliwości. Nie ma miejsca na zwykłe, choć nierzadko bolesne zdarzenia, takie jak: porażki, rozstania, choroby, cierpienia, niepowodzenia, smutki lub śmierć. Wielu ludzi nie chce przeżywać trudnych emocji, które im towarzyszą. Lepiej się znieczulić, a leki znakomicie się do tego nadają. Wizyta u lekarza często sprowadza się do wypisania recepty. Nie padają nawet tak proste pytania, jak: „Co przykrego zdarzyło się ostatnio? Jak pan/pani zamierza sobie poradzić w tej sytuacji? Czy może pan/pani liczyć na wsparcie bliskich osób?”. Bez zainteresowania i wsparcia najbliższego otoczenia można na dobre ugrzęznąć w smutku. A to już często prosta droga do depresji, którą można nazwać sytuacyjną, a ze względu na częstotliwość występowania – masową.
O prelegentce:
O projekcie:
4.7
1212 ratings
Smutek, chandra, żal, cierpienie są nieodłącznymi elementami naszego życia – podobnie jak radość czy złość. Nie zawsze jednak potrafimy sobie z nimi poradzić i często je zagłuszamy. A przecież życie w emocjonalnym znieczuleniu wcale nie jest dobre. Co zrobić, gdy smutek utrzymuje się zbyt długo? Jak go odróżnić od depresji? Jak nauczyć się przeżywać porażki? Czy na pewno szczęście jest podstawowym celem i sensem życia?
Depresja staje się masowym problemem wcale nie dlatego, że u współczesnych ludzi wystąpił nieznany wcześniej defekt w mózgu czy zmiany w genach. Są dwa powody, dla których ta diagnoza coraz częściej skazuje na leczenie farmakologiczne. Pierwszy to odkrycie leków antydepresyjnych regulujących procesy neurofizjologiczne w mózgu.
Drugim powodem jest popularne przekonanie mówiące o tym, że szczęście stanowi podstawowy cel i sens życia. W tym ujęciu szczęście ma być pasmem sukcesów i powodzenia, źródłem nieustającej radości, dawać nieograniczone możliwości. Nie ma miejsca na zwykłe, choć nierzadko bolesne zdarzenia, takie jak: porażki, rozstania, choroby, cierpienia, niepowodzenia, smutki lub śmierć. Wielu ludzi nie chce przeżywać trudnych emocji, które im towarzyszą. Lepiej się znieczulić, a leki znakomicie się do tego nadają. Wizyta u lekarza często sprowadza się do wypisania recepty. Nie padają nawet tak proste pytania, jak: „Co przykrego zdarzyło się ostatnio? Jak pan/pani zamierza sobie poradzić w tej sytuacji? Czy może pan/pani liczyć na wsparcie bliskich osób?”. Bez zainteresowania i wsparcia najbliższego otoczenia można na dobre ugrzęznąć w smutku. A to już często prosta droga do depresji, którą można nazwać sytuacyjną, a ze względu na częstotliwość występowania – masową.
O prelegentce:
O projekcie:
5 Listeners
37 Listeners
22 Listeners
31 Listeners
40 Listeners
17 Listeners
9 Listeners
31 Listeners
8 Listeners
18 Listeners
2 Listeners
4 Listeners
5 Listeners
1 Listeners
8 Listeners