Smartfony w szkołach, sztuczna inteligencja produkująca masowo treści, zanik gotówki i cyfrowe zmęczenie – to tematy, które coraz częściej przestają być futurystyczną wizją, a stają się codziennością. O tym, jak technologia zmienia nasze życie, mówił w Radiu Wnet Maciej Wapiński, twórca cyfrowy i dziennikarz Biznes Info.
Telefony niszczą koncentrację dzieci
Zdaniem Wapińskiego problem smartfonów w szkołach nie jest już kwestią „czy”, ale „jak bardzo”.
Telefony i social media mają destrukcyjny wpływ na mózg, rozwój i psychikę dzieci. To problem, którego nie możemy ignorować— mówi.
Przywołuje dane pokazujące globalny spadek IQ od ponad stu lat oraz gwałtowny wzrost problemów psychicznych u młodych ludzi po 2012 roku – czyli od momentu, gdy Instagram i smartfony z przednią kamerą stały się masowe.
Dziewczyny porównują się do idealnego świata z Instagrama. To prowadzi do samookaleczeń, depresji, a nawet wpływa na decyzje o zakładaniu rodziny— podkreśla.
Dlatego jego zdaniem zakaz telefonów w szkołach podstawowych jest konieczny, choć nie wystarczy sam przepis.
Po drugiej stronie są technologicznie ogarnięte dzieci. VPN, Discord, Telegram – oni wszystko obejdą. Ale chodzi o to, żeby nie mieli tego na wyciągnięcie ręki— mówi.
Jako kompromis proponuje rozwiązania typu smartwatche – do kontaktu, bez dostępu do aplikacji.
AI-slop, czyli internetowy szlam
Drugim wielkim zagrożeniem jest – jego zdaniem – zalew treści tworzonych przez sztuczną inteligencję.
Jest takie pojęcie: AI-slop. To szlam kontentu produkowanego masowo przez AI – wideo, audio, teksty. I my jako ludzie konkurujemy z tym o uwagę widza.
Problem polega na tym, że algorytmy doskonale wiedzą, jak przyciągać uwagę.
Mózg młodego człowieka wciąga się w to na długie minuty. Doomscrolling. Przepalanie mózgu. Stąd pojęcie „brain rot”— tłumaczy.
Jednocześnie pojawia się nadzieja w postaci zmęczenia sztuczną inteligencją.
Mówi się o AI fatigue – ludzie zaczynają mieć dość. Być może zaczną szukać treści tworzonych przez człowieka, a nie przez maszyny.