24,5 minuty owacji na stojąco, łzy na widowni i długa cisza po zakończeniu seansu. Dokument „NAZA” stał się jednym z najmocniej komentowanych filmów tegorocznego festiwalu w Wenecji.
Natalia Ryba z RMF Classic, która oglądała film podczas festiwalu, opowiada o jego niezwykłej konstrukcji i emocjach, jakie wywołał wśród publiczności. Dokument opiera się na anonimowych rozmowach z 24 osobami związanymi z izraelską armią i wywiadem. Rozmówcy twórców opisują mechanizmy podejmowania decyzji dotyczących ataków w Strefie Gazy, rolę algorytmów oraz sposób szacowania liczby potencjalnych ofiar cywilnych.
„NAZA” — jak wyjaśnia rozmówczyni — oznacza w wojskowym języku przewidywaną liczbę cywilnych ofiar danego uderzenia. Film stawia pytanie o to, co dzieje się z odpowiedzialnością człowieka, gdy życie cywilów zostaje sprowadzone do liczby w systemie.
– Wyszliśmy z kina w ciszy – wspomina Natalia Ryba. Jej zdaniem „NAZA” to film, obok którego trudno przejść obojętnie i jeden z najważniejszych dokumentalnych komentarzy dotyczących obecnej wojny w Strefie Gazy.