Technika powstała z mojej własnej potrzeby na drodze rozwoju.
Wszędzie trąbią o miłości do siebie, kochaj się i akceptuj, ale nikt nie mówi jak to zrobić. I ja też absolutnie nie wiedziałam jak? skąd? Nie miałam pojęcia nawet jak zacząć? A mówienie do siebie do lustra kocham cię, na tym etapie, zupełnie mi nie pasowało.
Rozumiałam już wtedy że to ważne, rozumiałam że miłość do siebie jest potrzebna, ale samo rozumienie nic nie dało. Niestety z poziomu umysłu nie można stworzyć sobie uczuć, one są z serca i często sprzeczne z rozumem.
I z tej potrzeby powstał sposób na przyjaciółkę, czyli praktykowanie podchodzenia do siebie i mówienia do siebie jak do mojej najlepszej przyjaciółki, jak do kogoś kogo kocham.
Aby nauczyć się miłości do siebie postanowiłam użyć miłości do kogoś innego, takiej którą znałam, którą łatwo mi było przywołać. Padło na moja przyjaciółkę, bo wydawało mi się ta miłość jakaś taka najczystsza, wolna od zależności.
Można oczywiście wybrać sobie kogoś innego, partnera, rodzica, siostrę czy brata, albo nawet własne dziecko, ale mi pasowała najlepsza przyjaciółką i tak zostało. Według mnie w rodzinie, związkach, zawsze istnieją jakieś zależności, zestaw oczekiwań. Mówi się że dzieci kochamy bezwarunkowo, a ja mam tutaj jakiś mały problem bo jak dla mnie to mamy jakieś oczekiwania od zjedz szpinak po ucz się, skończ szkołę, śpij o czasie, miej pracę - wiadomo, zależnie od etapu. Warto sobie znaleźć kogoś kogo akceptujemy totalnie, nawet jak nie je szpinaku, nie zmywa itp. Przyjaciółka wydawała się tu pasować idealnie.
A jeśli nam się sposób uda i praktyka zadziała to zaczynamy siebie traktować jak najlepszą przyjaciółkę/przyjaciela a chyba właśnie o to tu chodzi, w tej miłości do siebie.
Dobra, ale co my z tym sposobem na przyjaciółkę tak naprawdę robimy?
Wszystko co mówiliśmy wcześniej do siebie teraz zatrzymujemy i wyobrażamy sobie nasza najlepszą przyjaciółkę i co do niej mówimy, potem to bierzemy i mówimy sobie. Działa tu prosta zasada w której dla innych mamy zrozumienie i wsparcie a dla siebie, w tej samej sytuacji mamy często bicz.
Bardzo, bardzo dobry sposób na pozbycie się wszelkiego samobiczowania.
Ja nadal bardzo dobrze pamiętam co mówiłam sobie jak coś nawaliłam np w pracy, albo jakie miałam do siebie zastrzeżenia w związku z wyglądem a co potem idzie dalej, że za dużo zjadłam czy nie poćwiczyłam. A może sobie lubicie się pobiczować, bo nie jesteście wystarczająco dobrym rodzicem czy partnerem, za mało czasu spędzacie w domu albo zarabiacie za mało. Cokolwiek sobie tam lubicie dowalić, że robicie źle to zatrzymujemy, wyobrażamy sobie naszą wybraną osobę w tej samej sytuacji i to co powiedzielibyśmy do niej czy do niego teraz mówimy do siebie.
I tak ze wszystkim. Na tej samej zasadzie można tu siebie serdecznie przytulić, czy wysłuchać z uwagą.
Nie wiesz czy zostać w związku czy odejść? A co byś powiedział/a najlepszej przyjaciółce jakby była na Twoim miejscu?
Rzucić prace? Iść po podwyżkę? Zapisać się na taniec? Czy nawet skomentować jak wyglądasz?
Cokolwiek to nie jest, praktykujemy mówienie przez nasz nowy filtr miłości. Sobie zakładamy filtr - na przyjaciółkę. W efekcie mówimy z miłością, zrozumieniem i akceptacją do siebie.
Mi ta praktyka bardzo, bardzo pomo
Support the show
Mów do siebie dobrze.
Po więcej dobrych słów zapraszam do przestrzeni JESTEM:
🌟 https://agacieslak.pl/jestem/
Kurs na pieniądze - Finansowy Spokój już 3.03.2026
https://agacieslak.pl/kurs_finanse/
Zapraszam do mediów społecznościowych:
✅ Instagram: https://www.instagram.com/agacieslak_afirmacje/