Narodowy Bank Polski mógłby sprzedać część swoich rezerw złota, zrealizować zysk wynikający ze wzrostu cen kruszcu i w ten sposób zasilić specjalny fundusz związany z finansowaniem zbrojeń. Jak tłumaczył na antenie Radia Wnet Marek Chądzyński z „Pulsu Biznesu”, sam mechanizm jest z ekonomicznego punktu widzenia dość prosty. Więcej pytań pojawia się jednak przy jego wykonaniu.
– Narodowy Bank Polski sprzedałby część rezerw złota, zainkasowałby w związku z tym zysk, bo przypomnijmy, że NBP skupuje aktywnie złoto już od kilku lat i zaczął je kupować w momencie, kiedy ceny rynkowe były dużo, dużo niższe niż obecnie
– wyjaśnił Marek Chądzyński, dziennikarz i publicysta „Pulsu Biznesu”.